Literadar Literadar
Życie teoretycznie

Życie teoretycznie

  • Magdalena Zarębska
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 240
  • Rok wydania: 2010
  • Wydawnictwo: Prozami
  • Wymiary: 14.5 x 20.5 cm
  • ISBN: 978-83-927322-4-2

  • nasza cena:
    25,00zł
    Cena rynkowa: 27,00zł
    Rabat: 7.41%
    Oszczędzasz: 2,00zł

    Wysyłka w ciągu: 2-3 dni
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (4.33)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Życie teoretycznie opis

    Sabina, zdominowana przez rodziców rehabilitantka, podejmuje pracę w luksusowym domu starości. Szybko okazuje się, że nie radzi sobie z podstawowymi obowiązkami, chociaż za wszelką cenę chce udowodnić, że jest idealnym pracownikiem. Rzeczywistość okazuje się odległa od jej wyobrażeń, wciąż ją zaskakuje. Jest rozdarta pomiędzy oczekiwaniami rodziców a lojalnością wobec pacjentów. Chciałaby zadowolić wszystkich, zapominając o własnych potrzebach i własnym życiu.

    "Życie. Teoretycznie" to powieść poruszająca, pozwalająca spojrzeć na świat oczami głównej bohaterki. Jej emocjonalna chwiejność, uzależnienie od rodziców, egzaltacja i brak poczucia kontroli nad własnym losem, zderza się tu z zachłannym pragnieniem korzystania z życia osób, które są u jego schyłku.

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ

    Jacek hugo-Bader
    Agnieszka Stelmaszyk
    Diewiatajew Michaił
    Pauli Michał

    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: Anna Ci... Data dodania: 19/12/2011


    Sięgnęłam po książkę Magdaleny Zarębskiej zachęcona recenzjami na innych blogach, okładka jakoś niespecjalnie przyciągnęła mój wzrok. Jednak "Życie teoretycznie" to pozycja warta przeczytania. Opowiada historię Sabiny, dziewczyny, która cale życie podporządkowana jest życzeniom innych. Najpierw prym w jej życiu wiodą rodzice, którzy nawet wybierają jej dalszy zawód, bo sama nie potrafi się zdecydować. Po zakończeniu studiów, jako rehabilitantka, trafia do bardzo prestiżowego domu opieki dla osób starszych "Pod Dębami". Dom jest niesamowity, wyposażony we wszystkie udogodnienia (sauny, solarium, basen, gabinety masażu, itp) sprawia wrażenie bardziej ekskluzywnego SPA niż domu opieki. I tutaj kontrolę nad życiem Sabiny przejmują mieszkańcy domu, a potem pani Barbara. Zachowanie mieszkańców domu jest nastawione na własna wygodę, wszyscy pracownicy są do tego celem, nie ma uprzejmości i współpracy, są wymagania. Sabina staje pomiędzy wymaganiami i roszczeniami mieszkańców domu i swoich rodziców, nie ma czasu na własne życie. Dziewczyna nie ma czasu dla siebie, na własne przyjemności czy znajomości, żyje pracą i roszczeniami rodziców. Taki obraz skłania do refleksji - przecież życie mamy tylko jedno i to jak je wykorzystamy zależy tylko od nas samych. Trochę asertywności w życiu jest bardzo potrzebne !

    "Życie teoretycznie" to poruszająca opowieść o życiu, o dominacji, podporządkowaniu roszczeniom innych. Pokazuje nam jak łatwo można żyć nie mając własnego życia, spełniając tylko oczekiwania innych - czy o to właśnie chodzi? Nie zamieniłabym się z Sabiną - wolę być sobą, mieć własne zdanie i własne przyjemności.
    Książka jest napisana prostym językiem, jest zabawna, choć chwilami sarkastyczna, ale na pewno zmusza do przemyślenia. Jak żyć? Jak ja żyję? Czy jestem zadowolona ze swojego życia? We mnie książka wzbudziła wiele refleksji - polecam Wam ją ! To nie jest pozycja dołująca, wręcz przeciwnie !

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Dominika Os... Data dodania: 03/07/2011


    Wkroczenie w dorosłe życie zazwyczaj bywa trudne. Wyrywając się spod opiekuńczych skrzydeł rodziców, którzy troszczą się o wszystko, trzeba zacząć samemu myśleć o przyszłości, zarabiać i przede wszystkim zacząć podejmować samodzielne decyzje, co częstokroć nie jest wcale takie proste. Właśnie w momencie, gdy zaczyna dorosłe życie, poznajemy bohaterkę powieści Magdaleny Zarębskiej- Sabinę.

    Sabina właśnie ukończyła rehabilitację i postanowiła starać się o pracę w najbardziej luksusowym ośrodku w okolicy- domu "Pod Dębami". Nie jest to jednak zwykły ośrodek wypoczynkowy. To dom spokojnej starości, ale dla najbogatszych i najbardziej znanych osobistości kraju. Kiedy udaje jej się zdobyć wymarzoną pracę, nie wierzy we własne szczęście. Z zapałem przystępuje do pracy. Jednak szybko okazuje się, że jej wyobrażenia o takim miejscu są dalekie od rzeczywistości. Nie spotyka tu bowiem przyjaznych, plotkujących o wszystkim staruszków, lecz nadętych bufonów, którzy żyją w przekonaniu o swojej wyższości z powodu posiadanych pieniędzy i święcie wierzą, że te duże ilości papierków pozwolą im być do końca życia pięknymi, młodymi i zapewnią świetne warunki spędzania końcówki swojego życia.

    Zazwyczaj główni bohaterowie wzbudzają moją sympatię. Utożsamiam się z nimi, kibicuję w ich poczynaniach, smucę, kiedy coś im nie wychodzi. Nie tym razem. Sabina wzbudziła we mnie całą gamę emocji, to pewne, niestety tylko tych negatywnych. Dlaczego? Bo nie rozumiem, jak można być osobą tak mało asertywną, uzależnioną od woli rodziców i próbującą zadowolić innych za wszelką cenę, nie zwracając uwagi w ogóle na swoje potrzeby. Nie chodzi mi o to, żeby być egoistką, ale postawa bohaterki drażniła mnie i denerwowała. Miałam czasem ochotę nią potrząsnąć. Sabina o wszystko pyta rodziców, o wybór studiów- wybiera takie, bo jak to stwierdzili rodzice musi o nich myśleć i ulżyć im w cierpieniu na starość. Gdy wraca po pierwszym dniu pracy, a rodzice nawet nie pytają jak było w pracy, jest jej przykro, ale wszystko zgania na siebie, że ma za duże wymagania. W ogóle przedstawienie jej rodziców przywodziło mi na myśl jakąś tyranię- mama ogląda serial, więc nie można nawet słowem się odezwać. W pracy Sabina ciągle wszystkich za coś przeprasza, chce zadowolić pacjentów, jest na każde zawołanie, wszystkie niepowodzenia bierze na siebie, a brak zainteresowania rozmową ze strony pacjentów, tłumaczy sobie tym, że w końcu jest tam od tego by pracować i że nie może zbyt wiele wymagać.

    Przyznaję jednak, że mimo tego spektrum negatywnych emocji pod adresem głównej bohaterki, powieść mnie wciągnęła i z zainteresowaniem czytałam o kolejnych wydarzeniach. Czytało mi się ją szybko, zapewne za sprawą lekkiego i przyjemnego stylu autorki, a także bądź co bądź interesującego portretu psychologicznego Sabiny, jaki przecież wyłaniał się z przedstawionych opisów jej zachowań.

    Książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu i dorosłemu i dziecku (temu troszkę starszemu), żeby przekonali się, że zbyt zażyłe stosunki z rodzicami to nic dobrego, co pokazuje właśnie przykład Sabiny, która kompletnie nie radzi sobie z najmniejszymi decyzjami.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!