Zamek z piasku, który runął

nasza cena:
35,00zł
Cena rynkowa: 49,90zł
Rabat: 29.86%
Oszczędzasz: 14,90zł
35,00zł
Cena rynkowa: 49,90zł
Rabat: 29.86%
Oszczędzasz: 14,90zł
Recenzje »
Zamek z piasku, który runął opis
Trzecia i ostatnia część serii Millennium zaczyna się w miejscu, w którym kończy się "Dziewczyna, która igrała z ogniem". Lisbeth Salander przeżywa próbę pogrzebania jej żywcem. Ale jej kłopoty na tym się nie kończą. Mikael Blomkvist sięga w skrywaną przeszłość Salander i rusza w pogoń za prawdą. Pisze ważny tekst, który ma oczyścić nazwisko Lisbeth Salander i wywołać trzęsienie ziemi w rządzie, służbach bezpieczeństwa i całym kraju. Lisbeth Salander w końcu ma szansę pogodzić się z własną przeszłością.
Ostatnia część trylogii Stiega Larssona to najwyższej klasy thriller polityczny!
"Nowa i ostatnia powieść z trylogii liczy 800 stron. Niewielu jest ludzi, którzy potrafią każdą z tych stron zapełnić atrakcyjną fabułą. Larsson tego dokonał. To wielkie osiągnięcie i jeden z powodów niewiarygodnego powodzenia jego książek." - Magnus Persson, Svenska Dagbladet
"Oczywiście wiadomo, że trzecia część serii Millennium Stiega Larssona jest dobra. By nie powiedzieć diabelnie dobra. Godny podziwu jest już sam fakt, że ktoś napisał 800 stron bez ani jednej dłużyzny, bez nawet najdrobniejszego zbędnego akapitu. Kolejne sekcje wiążą się ze sobą, a ja leżę i czytam, łypiąc okiem na zegar i wiem, że powinienem iść spać, ale jeszcze tylko kawałek (...) I tak przez całą książkę." - Anders Wennberg, Gefle Dagblad
"To w jaki sposób Stieg Larsson trzyma się realizmu to naprawdę mistrzostwo (...) to niezwykłe, że takie ogromne ilości tekstu jak u Stiega Larssona są w stanie się sprzedać i to w czasach, kiedy za pomocą coraz mocniejszego PR sprzedaje się coraz bardziej przeciętne książki." - Maria Küchen, Expressen
"Mówi się, że dobre rzeczy chodzą trójkami i w tym przypadku z pewnością tak jest. Trzecia część serii Stiega Larssona o wymyślonym czasopismie "Millennium" jest po prostu najlepsza." - Jonas Brefält, Värmlands Folkblad
"Stieg Larsson podarował czytelnikom umiejętnie i dobrze napisany thriller o nieprawdopodobnym tempie akcji - coś, do czego już zdołaliśmy przywyknąć. Kiedy człowiek zacznie czytać, wciąga się i nie ma ucieczki." - Zoran Alagic, Norrköpings Tidningar
"Szczególne wrażenie robi talent Stiega Larssona do panowania nad dość skomplikowaną chwilami fabułą o wielu wątkach. Jego znajomość tematu jest niezwykła i trzeba przyznać, że doskonale uchwycił ducha czasu. To nie tylko powieść kryminalna, ale także opis współczesnej Szwecji." - Kjell Nylund, Eskilstuna Kuriren
"Mogę tylko dołączyć do chóru śpiewającego pochwały na cześć ostatniej części trylogii Millennium Stiega Larssona. Miałam duże oczekiwania wobec tej książki, ale autor spełnił je z nawiązką." - Ingalill Mosander, Aftonbladet
Ostatnia część trylogii Stiega Larssona to najwyższej klasy thriller polityczny!
"Nowa i ostatnia powieść z trylogii liczy 800 stron. Niewielu jest ludzi, którzy potrafią każdą z tych stron zapełnić atrakcyjną fabułą. Larsson tego dokonał. To wielkie osiągnięcie i jeden z powodów niewiarygodnego powodzenia jego książek." - Magnus Persson, Svenska Dagbladet
"Oczywiście wiadomo, że trzecia część serii Millennium Stiega Larssona jest dobra. By nie powiedzieć diabelnie dobra. Godny podziwu jest już sam fakt, że ktoś napisał 800 stron bez ani jednej dłużyzny, bez nawet najdrobniejszego zbędnego akapitu. Kolejne sekcje wiążą się ze sobą, a ja leżę i czytam, łypiąc okiem na zegar i wiem, że powinienem iść spać, ale jeszcze tylko kawałek (...) I tak przez całą książkę." - Anders Wennberg, Gefle Dagblad
"To w jaki sposób Stieg Larsson trzyma się realizmu to naprawdę mistrzostwo (...) to niezwykłe, że takie ogromne ilości tekstu jak u Stiega Larssona są w stanie się sprzedać i to w czasach, kiedy za pomocą coraz mocniejszego PR sprzedaje się coraz bardziej przeciętne książki." - Maria Küchen, Expressen
"Mówi się, że dobre rzeczy chodzą trójkami i w tym przypadku z pewnością tak jest. Trzecia część serii Stiega Larssona o wymyślonym czasopismie "Millennium" jest po prostu najlepsza." - Jonas Brefält, Värmlands Folkblad
"Stieg Larsson podarował czytelnikom umiejętnie i dobrze napisany thriller o nieprawdopodobnym tempie akcji - coś, do czego już zdołaliśmy przywyknąć. Kiedy człowiek zacznie czytać, wciąga się i nie ma ucieczki." - Zoran Alagic, Norrköpings Tidningar
"Szczególne wrażenie robi talent Stiega Larssona do panowania nad dość skomplikowaną chwilami fabułą o wielu wątkach. Jego znajomość tematu jest niezwykła i trzeba przyznać, że doskonale uchwycił ducha czasu. To nie tylko powieść kryminalna, ale także opis współczesnej Szwecji." - Kjell Nylund, Eskilstuna Kuriren
"Mogę tylko dołączyć do chóru śpiewającego pochwały na cześć ostatniej części trylogii Millennium Stiega Larssona. Miałam duże oczekiwania wobec tej książki, ale autor spełnił je z nawiązką." - Ingalill Mosander, Aftonbladet
KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ
- WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...
Autor: Kinga Ci... Data dodania: 22/03/2012
"Zamek z piasku" jest ostatnią częścią trylogii. Po przeczytaniu "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" czytelnik nie będący fanem szwedzkich kryminałów, może zastanawiać się, czy warto inwestować w drugi i trzeci tom? Ok, było względnie ciekawie, ale o co dalej?
Jeśli znalazłeś się w tym gronie i nie bardzo wiesz, czy jest sens kontynuować, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.
Główny powód: charakterystyczne dla Larssona jest to, że wątki ledwie sygnalizowane w pierwszej części(i właściwie nie mające większego znaczenia dla historii tam opowiadanej), powracają w kolejnych tomach. Są niczym bomba zrzucona na głowę niczego nie podejrzewającego czytelnika.
A "Zamek z piasku..." jako ostatni tom, ma w zanadrzu sporo takich bomb. Jest lekturą, od której trudno się oderwać, bo nawet kiedy przez sto lub dwieście stron nie ma wielkiej akcji, już wiesz, że coś zaraz rąbnie, bo taki urok Larssona. Nawet kiedy już, już, dochodzisz do końca, a historia Salander zdaje się być wyjaśniona, autor znów odpala ładunek.
Powieści Larssona nie sposób oceniać pojedynczo. Jeśli ktoś próbuje, moim zdaniem popełnia spory błąd, bo cóż o utworze, może opowiedzieć kilka usłyszanych nut?
Ja upieram się przy tym, by tę trylogię traktować jako całość i oceniać wyłącznie po zapoznaniu się ze wszystkimi częściami.
W trzecim tomie autor z nawiązką wynagrodzi czytelnika za cierpliwość!
Jeśli znalazłeś się w tym gronie i nie bardzo wiesz, czy jest sens kontynuować, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.
Główny powód: charakterystyczne dla Larssona jest to, że wątki ledwie sygnalizowane w pierwszej części(i właściwie nie mające większego znaczenia dla historii tam opowiadanej), powracają w kolejnych tomach. Są niczym bomba zrzucona na głowę niczego nie podejrzewającego czytelnika.
A "Zamek z piasku..." jako ostatni tom, ma w zanadrzu sporo takich bomb. Jest lekturą, od której trudno się oderwać, bo nawet kiedy przez sto lub dwieście stron nie ma wielkiej akcji, już wiesz, że coś zaraz rąbnie, bo taki urok Larssona. Nawet kiedy już, już, dochodzisz do końca, a historia Salander zdaje się być wyjaśniona, autor znów odpala ładunek.
Powieści Larssona nie sposób oceniać pojedynczo. Jeśli ktoś próbuje, moim zdaniem popełnia spory błąd, bo cóż o utworze, może opowiedzieć kilka usłyszanych nut?
Ja upieram się przy tym, by tę trylogię traktować jako całość i oceniać wyłącznie po zapoznaniu się ze wszystkimi częściami.
W trzecim tomie autor z nawiązką wynagrodzi czytelnika za cierpliwość!
Autor: Aleksandra Św... Data dodania: 23/02/2012
"Zamek z piasku, który runął" jest trzecią częścią znanej wszystkim trylogii Millennium. Rozkochała ona w sobie rzeszę wiernych fanów i jak na razie nie zapowiada się na to, by miało się w tym kierunku coś zmienić. W ostatnim tomie cyklu, Stieg Larsson kontynuuje wątki, które miały miejsce w "Dziewczynie, która igrała z ogniem".
Lisbeth Salander w poważnym stanie trafia do szpitala. Pod fachową opieką dochodzi do zdrowia, mając za sąsiada znienawidzonego ojca. Kobieta nie może sobie wybaczyć, iż nie udało jej się go zabić i ze wszelkich sił stara się zebrać siły do kolejnego ataku. W tym samym czasie Salachenko snuje podobne plany. Kilkukrotnie zdarzyło mu się przespacerować wzdłuż korytarza, by dokładnie ocenić swoje położenie. W między czasie dba również o to, by obronną ręką wyjść z kłopotów, które zbliżają się do niego wielkimi krokami.
Poza murami szpitala, policja robi wszystko aby schwytać osoby odpowiedzialne za tragiczne wydarzenia, które miały miejsce zarówno w Sztokholmie, jak i w pobliskich miejscowościach. Krok po kroku wychodzą na jaw kolejne tajemnice, które umożliwiają im na zdroworozsądkowe spojrzenie na całość sytuacji. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie Sapo, które ponad wszystko inne, pragnie pokrzyżować plany dowiedzenia prawdy. Czy Mikealovi uda się pokonać przeciwności losy? Jakie tajemnice kryją służby, które powinny dbać o sprawiedliwość i dobro swojego narodu.
Muszę przyznać, że podczas spotkania z lekturą tej powieści bywało różnie. Odnalazłam w niej gorsze i lepsze momenty, jednak mimo wszystko uważam ją za książkę, w objęciach której czytelnik traci poczucie czasu i rzeczywistości. Stiega Larssona z całą pewnością możemy uznać za mistrza intrygi i manipulacji. Decydując się na zapoznanie z jego dziełem, należy mieć świadomość, że wytopić jego przesłanki, nie jest w cale tak łatwo. W jednej chwili mamy wrażenie, iż jesteśmy w stanie podać gotowe odpowiedzi na postawione pytania, a już minutę później wszystko zostaje odwrócone o sto osiemdziesiąt stopni. Byłoby niemalże idealne, gdyby nie polityczne rozważania, które momentami ciągnęły się przez wiele stron. Moim zdaniem było ich nieco za dużo i spokojnie można byłoby je streścić.
"Zamek z piasku, który runął" to mimo wszystko ciekawa i wartościowa literatura, obok której trudno jest przejść obojętnie. Stieg Larsson stworzył powieść, która wyposażona została w niezwykle wyrazistych i pewnych siebie bohaterów. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy, a gdyby nie irytująca Erica, to nie miałabym się już chyba do czego przeczepić. To nie tak, że nie szanuję jej wyborów, bo każdy ma prawo do własnych decyzji. Mam tu raczej na myśli całokształt jej obycia... Niby taka pewna siebie, a gdy przychodzi co do czego, to nie jest w stanie powiadomić innych o czymś, co tak naprawdę dotyczy całej załogi...
Strasznie żałuję, iż nie będę już miała okazji by na spokojnie spotkać się z Lisbeth, Mikaelem i całą resztą. Bardzo miło wspominać czas spędzony w ich towarzystwie i jestem niemalże pewna, że tak mogłoby pozostać już zawsze.
Wyd. Czarna Owca, październik 2009
ISBN: 978-83-7554-126-7
Liczba stron: 800
Ocena: 8/10
Recenzja opublikowana na:
[http://recenzje-leny.blogspot.com/2012/02/stieg-larsson-zamek-z-piasku-ktory-runa.html#more]
Lisbeth Salander w poważnym stanie trafia do szpitala. Pod fachową opieką dochodzi do zdrowia, mając za sąsiada znienawidzonego ojca. Kobieta nie może sobie wybaczyć, iż nie udało jej się go zabić i ze wszelkich sił stara się zebrać siły do kolejnego ataku. W tym samym czasie Salachenko snuje podobne plany. Kilkukrotnie zdarzyło mu się przespacerować wzdłuż korytarza, by dokładnie ocenić swoje położenie. W między czasie dba również o to, by obronną ręką wyjść z kłopotów, które zbliżają się do niego wielkimi krokami.
Poza murami szpitala, policja robi wszystko aby schwytać osoby odpowiedzialne za tragiczne wydarzenia, które miały miejsce zarówno w Sztokholmie, jak i w pobliskich miejscowościach. Krok po kroku wychodzą na jaw kolejne tajemnice, które umożliwiają im na zdroworozsądkowe spojrzenie na całość sytuacji. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie Sapo, które ponad wszystko inne, pragnie pokrzyżować plany dowiedzenia prawdy. Czy Mikealovi uda się pokonać przeciwności losy? Jakie tajemnice kryją służby, które powinny dbać o sprawiedliwość i dobro swojego narodu.
Muszę przyznać, że podczas spotkania z lekturą tej powieści bywało różnie. Odnalazłam w niej gorsze i lepsze momenty, jednak mimo wszystko uważam ją za książkę, w objęciach której czytelnik traci poczucie czasu i rzeczywistości. Stiega Larssona z całą pewnością możemy uznać za mistrza intrygi i manipulacji. Decydując się na zapoznanie z jego dziełem, należy mieć świadomość, że wytopić jego przesłanki, nie jest w cale tak łatwo. W jednej chwili mamy wrażenie, iż jesteśmy w stanie podać gotowe odpowiedzi na postawione pytania, a już minutę później wszystko zostaje odwrócone o sto osiemdziesiąt stopni. Byłoby niemalże idealne, gdyby nie polityczne rozważania, które momentami ciągnęły się przez wiele stron. Moim zdaniem było ich nieco za dużo i spokojnie można byłoby je streścić.
"Zamek z piasku, który runął" to mimo wszystko ciekawa i wartościowa literatura, obok której trudno jest przejść obojętnie. Stieg Larsson stworzył powieść, która wyposażona została w niezwykle wyrazistych i pewnych siebie bohaterów. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy, a gdyby nie irytująca Erica, to nie miałabym się już chyba do czego przeczepić. To nie tak, że nie szanuję jej wyborów, bo każdy ma prawo do własnych decyzji. Mam tu raczej na myśli całokształt jej obycia... Niby taka pewna siebie, a gdy przychodzi co do czego, to nie jest w stanie powiadomić innych o czymś, co tak naprawdę dotyczy całej załogi...
Strasznie żałuję, iż nie będę już miała okazji by na spokojnie spotkać się z Lisbeth, Mikaelem i całą resztą. Bardzo miło wspominać czas spędzony w ich towarzystwie i jestem niemalże pewna, że tak mogłoby pozostać już zawsze.
Wyd. Czarna Owca, październik 2009
ISBN: 978-83-7554-126-7
Liczba stron: 800
Ocena: 8/10
Recenzja opublikowana na:
[http://recenzje-leny.blogspot.com/2012/02/stieg-larsson-zamek-z-piasku-ktory-runa.html#more]
Twój







