Upiór Południa. Tom 3. Burzowe Kocię
nasza cena:
23,00zł
Cena rynkowa: 24,99zł
Rabat: 7.96%
Oszczędzasz: 1,99zł
23,00zł
Cena rynkowa: 24,99zł
Rabat: 7.96%
Oszczędzasz: 1,99zł
Recenzje »
Upiór Południa. Tom 3. Burzowe Kocię opis
Opiekun Ogrodu, by posiąść wiedzę świata wystrugał oczy z pnia uschniętego Drzewa Życia i zastąpił nimi własne. Prawda go oślepiła. Wie wszystko, ale niczego nie pojmuje. Zapomniał, że Przestrzeń ma duszę...
Nie wytrzymasz... Umysł zniewolony kieratem przesłuchań, tortur i obezwładniającej świadomości klęski chce uciec. Umrzesz... Może już umarłeś. A może to tylko majaki dogorywającego komandosa? Odlot po lekach? Gdzie jesteś?
INTUBACJA! ADRENALINA! DEFIBRYLATOR! STRZAŁ! JESZCZE RAZ!! JESZCZE!!! TRACIMY GO!!!!
Trzecia z czterech opowieści cyklu "Upiór Południa", zapisków znad krawędzi świata związanych wspólnymi motywami upału i demonów. Na upiorną kolekcję składają się: "Upiór Południa. Czerń", "Upiór Południa. Pamięć Umarłych", "Upiór Południa. Burzowe Kocię", "Upiór Południa. Czas mgieł".
Nie wytrzymasz... Umysł zniewolony kieratem przesłuchań, tortur i obezwładniającej świadomości klęski chce uciec. Umrzesz... Może już umarłeś. A może to tylko majaki dogorywającego komandosa? Odlot po lekach? Gdzie jesteś?
INTUBACJA! ADRENALINA! DEFIBRYLATOR! STRZAŁ! JESZCZE RAZ!! JESZCZE!!! TRACIMY GO!!!!
Trzecia z czterech opowieści cyklu "Upiór Południa", zapisków znad krawędzi świata związanych wspólnymi motywami upału i demonów. Na upiorną kolekcję składają się: "Upiór Południa. Czerń", "Upiór Południa. Pamięć Umarłych", "Upiór Południa. Burzowe Kocię", "Upiór Południa. Czas mgieł".
KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ
- WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...
Autor: Katarzyna Ja... Data dodania: 17/05/2011
Zawsze chciałam mieć ten cykl Kossakowskiej. Najlepiej cały. Od razu. Jednak żal było mi kupić za jednym zamachem cztery książki – a to nigdy nie było pieniędzy, a to którejś części. I tak w kółko. Dlatego kiedy wygrałam zakład o kilogram dowolnej rzeczy, której tylko zapragnę, wiedziałam co wybrać. Książki. Zgadnijcie, co ważny równy kilogram? Cykl Upiór Południa. Calusieńki.
„Burzowe Kocię” to trzecia w kolejności część serii. Każda z czterech mikropowieści opowiada odrębną historię, którą z pozostałymi łączy tylko wspólny wątek lejącego się z nieba żaru i permanentnego szaleństwa. Całość kompozycji zamyka postać Upiora Południa, kolekcjonującego niesamowite historie z obszarów wypalonych słońcem. To właśnie w skład jego niesamowitego zbioru wchodzi każda z czterech przelanych przez Kossakowską na papier opowieści.
Książka jest w pewnym sensie zwariowaną wersją Alicji w Krainie Czarów. Zamiast dziewczynki jednak mamy tutaj rannego żołnierza, któremu przydałaby się psychoterapia – ze względu na jego ciężkie doświadczenia wojenne. Zamiast Królika i Krainy Czarów mamy Burzowe Kocię i Krainę Opodal, do której nie prowadzi królicza nora, tylko uderzenie błyskawicy podczas straszliwej burzy.
W Krainie Opodal wszystko jest albo bezgranicznie dobre, albo złe do szpiku kości. Wynika to z dwóch sił rządzących tym światem. Istnieje zatem domena Słonecznego Wędrowca oraz dziedzina Nocnej Łowczyni. Podróżując po Krainie trzeba być bardzo, ale to bardzo ostrożnym. Tutaj zwykły królik nie jest wcale milutkim zwierzątkiem, łyk wody może przyprawić wędrowca o śpiączkę z nieokreślonym czasem rekonwalescencji, a pole kwiatów jest w stanie zabić. Wszystko zdaje się być stworzone na opak w stosunku do naszego świata – dla przykładu u nas morze znajduje się w stałym, określonym punkcie, a tam pojawia się znikąd, zawsze w innym miejscu.
Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Ich punktem wspólnym jest osoba Troydena Harlowsa, w świecie Opodal zwanego Jakubem. Główny wątek dotyczy akcji mającej na celu uratowanie magicznej krainy przed intrygą upadłego anioła Idra, który na obrzeżach świata sadzi nową wersję zdeformowanego Raju. Wątek poboczny, czyli właśnie drugą płaszczyznę, stanowią retrospekcje z wojennych wydarzeń, które odcisnęły się na psychice Troy’a. Znajdujemy więc opisy przewożenia żołnierza z bazy do bazy, więzienia go, torturowania i przesłuchiwania. Te dwie opisane przeze mnie sfery przenikają się poprzez całą lekturę i wzajemnie się uzupełniają.
W dziwny sposób „Burzowe Kocię” przywodziło mi na myśl także książki Neila Gaimana. Baśniowa atmosfera z elementami grozy, wachlarz ciekawych bohaterów drugoplanowych, samoistnie napędzająca się akcja i zaskakujące wydarzenia. Niestety, podobnie jak u angielskiego pisarza, w Krainie Opodal nie spotkamy dopracowanych, głębokich bohaterów, a tylko ich zakreślone pobieżnie sylwetki. Akcja gna na łeb na szyję, a zapewne ze względu na niewielką objętość książki, niektóre wydarzenia pozostają słabiej opisane.
Podsumowując, „Burzowe Kocię” z czystym sercem mogę polecić każdemu, kto lubi baśniowy klimat i wartką akcję. Każdemu fanowi Kossakowskiej, a także tym, którzy chcą przekonać się o jej wszechstronności. Każdemu, kto chce uzupełnić swoją biblioteczkę. Każdemu, kto szuka czegoś niespotykanego. Po prostu - każdemu.
„Burzowe Kocię” to trzecia w kolejności część serii. Każda z czterech mikropowieści opowiada odrębną historię, którą z pozostałymi łączy tylko wspólny wątek lejącego się z nieba żaru i permanentnego szaleństwa. Całość kompozycji zamyka postać Upiora Południa, kolekcjonującego niesamowite historie z obszarów wypalonych słońcem. To właśnie w skład jego niesamowitego zbioru wchodzi każda z czterech przelanych przez Kossakowską na papier opowieści.
Książka jest w pewnym sensie zwariowaną wersją Alicji w Krainie Czarów. Zamiast dziewczynki jednak mamy tutaj rannego żołnierza, któremu przydałaby się psychoterapia – ze względu na jego ciężkie doświadczenia wojenne. Zamiast Królika i Krainy Czarów mamy Burzowe Kocię i Krainę Opodal, do której nie prowadzi królicza nora, tylko uderzenie błyskawicy podczas straszliwej burzy.
W Krainie Opodal wszystko jest albo bezgranicznie dobre, albo złe do szpiku kości. Wynika to z dwóch sił rządzących tym światem. Istnieje zatem domena Słonecznego Wędrowca oraz dziedzina Nocnej Łowczyni. Podróżując po Krainie trzeba być bardzo, ale to bardzo ostrożnym. Tutaj zwykły królik nie jest wcale milutkim zwierzątkiem, łyk wody może przyprawić wędrowca o śpiączkę z nieokreślonym czasem rekonwalescencji, a pole kwiatów jest w stanie zabić. Wszystko zdaje się być stworzone na opak w stosunku do naszego świata – dla przykładu u nas morze znajduje się w stałym, określonym punkcie, a tam pojawia się znikąd, zawsze w innym miejscu.
Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Ich punktem wspólnym jest osoba Troydena Harlowsa, w świecie Opodal zwanego Jakubem. Główny wątek dotyczy akcji mającej na celu uratowanie magicznej krainy przed intrygą upadłego anioła Idra, który na obrzeżach świata sadzi nową wersję zdeformowanego Raju. Wątek poboczny, czyli właśnie drugą płaszczyznę, stanowią retrospekcje z wojennych wydarzeń, które odcisnęły się na psychice Troy’a. Znajdujemy więc opisy przewożenia żołnierza z bazy do bazy, więzienia go, torturowania i przesłuchiwania. Te dwie opisane przeze mnie sfery przenikają się poprzez całą lekturę i wzajemnie się uzupełniają.
W dziwny sposób „Burzowe Kocię” przywodziło mi na myśl także książki Neila Gaimana. Baśniowa atmosfera z elementami grozy, wachlarz ciekawych bohaterów drugoplanowych, samoistnie napędzająca się akcja i zaskakujące wydarzenia. Niestety, podobnie jak u angielskiego pisarza, w Krainie Opodal nie spotkamy dopracowanych, głębokich bohaterów, a tylko ich zakreślone pobieżnie sylwetki. Akcja gna na łeb na szyję, a zapewne ze względu na niewielką objętość książki, niektóre wydarzenia pozostają słabiej opisane.
Podsumowując, „Burzowe Kocię” z czystym sercem mogę polecić każdemu, kto lubi baśniowy klimat i wartką akcję. Każdemu fanowi Kossakowskiej, a także tym, którzy chcą przekonać się o jej wszechstronności. Każdemu, kto chce uzupełnić swoją biblioteczkę. Każdemu, kto szuka czegoś niespotykanego. Po prostu - każdemu.
Twój







