Literadar Literadar
Szklanka na pająki

Szklanka na pająki

  • Barbara Piórkowska
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 168
  • Rok wydania: 2010
  • Wydawnictwo: Nowy Świat
  • Wymiary: 12.5 x 19.5 cm
  • ISBN: 978-83-7386-378-1

  • nasza cena:
    27,00zł
    Cena rynkowa: 29,90zł
    Rabat: 9.7%
    Oszczędzasz: 2,90zł

    Wysyłka w ciągu: 2-3 dni
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (4.60)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Szklanka na pająki opis

    "Szklanka na pająki" to powieść o Gdańsku, w której nie ma ani jednego Niemca.
    Główna bohaterka, malarka Aleksandra, opisuje świat przez poezję i barwę. Żyje w momentach historycznych, mieszka w bloku razem z Lechem Wałęsą, chodzi z jego dziećmi do podstawówki choruje, maluje, dojrzewa w czasach przemian politycznych.
    Ale trochę to nieważne - najważniejsza jest podróż wewnętrzna Aleksandry - od samotnej dziewczynki do dorosłej kobiety z ustaloną tożsamością. Wszystko, co się tu zdarza, ma sens, ale można odkryć dopiero z pewnej perspektywy...

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ


    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: Katarzyna De... Data dodania: 26/04/2012


    Metafora to najbardziej wyjątkowy środek stylistyczny. Kombinacja zaledwie paru słów, która może być odczytana przez każdego z nas w zupełnie odmienny sposób. Często spotykamy ją w utworach lirycznych, pięknych, nietuzinkowych wierszach i balladach. Rzadko jednak możemy się na nią natknąć w powieściach, ponieważ mało kto chciałby zadać sobie trud stałego analizowania czytanego tekstu.
    „Szklanka na pająki” to powieść zupełnie nietypowa. Była dla mnie wielkim zaskoczeniem zarówno pod względem formy jak i treści. Oczekiwałam wyczerpującej relacji z sytuacji naszej ojczyzny w czasach komunizmu, natomiast prócz kilku nieuniknionych wzmianek o ówczesnym systemie politycznym, nie znajdziemy w książce nic więcej na ten temat. Autorka skupia się całkowicie na życiu wewnętrznym głównej bohaterki.
    Aleksandrę poznajemy już od momentu życia płodowego. W tych najwcześniejszych momentach przytacza ona zasadę zmienności, która występuje w jej rodzinie. Kolejni członkowie rodu, wymieniają się swoimi rolami, dajmy na to po śmierci dziadek rodzi się ponownie, ale już w ciele kobiety i staje się dzieckiem swojej prawnuczki. Sama Ola przyznaje, że w poprzednim wcieleniu była mężczyzną.
    Kobieta na oczach czytelnika dorasta, ale nie jest to proces stopniowy. Wszystkich przełomowych zdarzeń możemy doszukać się tylko w rozbudowanych metaforach. Przyszła studentka sztuk pięknych w fantazyjny sposób opisuje całe swoje dzieciństwo, pierwsze miłości i ukochane miasto Gdańsk. Każda z przedstawionych sytuacji, choć wydaje się codzienna, uzyskuje surrealistyczny charakter.
    Decydując się na przeczytanie tej powieści, nie oczekujmy, że będziemy mieli podane wszystko „na tacy”. Barbara Piórkowska przeplata rzeczywistość z wyobraźnią. Z typowo błahej historii, poetce udało się wyczarować coś całkowicie unikalnego. Jest to połączenie interesujące i rzadkie. Autorka oczekuje od czytelnika czegoś, więcej niż tylko szybkiego zapoznania się z treścią. Jeśli chcemy w pełni zrozumieć i tym bardziej docenić fabułę utworu, musimy zgodzić się na dogłębne jej przeanalizowanie i odnalezienie ukrytego sensu. Książkę szczególnie poleciłabym osobom lubującym się w poezji i nieprzepadającym za długimi i nużącymi opowiadaniami.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Emilia Zu... Data dodania: 04/04/2012


    Barbara Piórkowska to dziennikarka , krytyczka literacka a przy tym poetka. Kiedy w moje ręce trafiła jej debiutancka powieść „Szklanka na pająki” nie bardzo widziałam, czego się spodziewać po tej lekturze. Książka wydawała się niewielka objętościowo, ale jak się wkrótce przekonałam, była bogata w treść i przekaz. Takie pozycje lubię. Niepozorne, dziwne, niby zwyczajne a jednak tak nieszablonowe...

    Bohaterką jest artystka Aleksandra. To właśnie ona będzie narratorką i zabierze nas w podróż, która pomoże zrozumieć nam jej życie. Od wcześniejszego wcielenia, przez niemowlęctwo, dzieciństwo, szkolne znajomości, zainteresowanie malarstwem, trudny okres dojrzewania aż po studiowanie w Akademii Sztuk Pięknych. Jej opowieść nasycona jest barwami, emocjami, niezwykłymi doznaniami, które zostały tu szczegółowo zobrazowane. Prawda miesza się z wytworami umysłu, świat rzeczywisty z tym wyimaginowanym. W dość niekonwencjonalny sposób ukazana jest droga do poznania siebie, doświadczenie wyobcowania i inności, poszukiwanie własnej tożsamości czy też zrozumienie swojego miejsca w świecie. Niezwykła wędrówka w głąb siebie i jeszcze dalej...

    Jestem zaskoczona tą książką i dość trudno opisać mi odczucia po jej przeczytaniu. Więc jak w skrócie mogłabym scharakteryzować tę powieść? Najbardziej odpowiednie stwierdzenie to chyba surrealistyczna, magiczna, nietuzinkowa. Taka właśnie jest historia Aleksandry i jej życia, które miałam okazję poznać. Połączenie elementów realnych i tych całkowicie przeciwnych wypadło świetnie, podobnie jak umieszczenie akcji w Gdańsku, w latach 80-tych, w czasie burzliwych przemian politycznych i gospodarczych. Dodatkowo język jest poetycki, pełen symboliki oraz bardzo dopracowany. Podoba mi się styl pisarki, liczne odczucia i refleksje, jak i podjęta tematyka.

    „Szklanka na pająki” to wielopłaszczyznowa książka, która zmusza do przemyśleń, wzbudza emocje i zachęca na spojrzenie na różne sprawy z innej perspektywy. Polecam czytelnikom ceniącym oryginalne powieści. Jestem pewna, że będziecie po tej lekturze usatysfakcjonowani. Pozdrawiam!!

    Moja ocena: 5/6

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Aleksandra Da... Data dodania: 03/10/2011


    "Czasem nasycanie"

    Myślałam sobie: to przyszłość, zmieniająca się na moich oczach w teraźniejszość, ma na mnie największy wpływ. Bezpośredni, namacalny, widoczny. Myślałam: to tu i teraz się przemieniam. Przeszłość zaś jest nieruchoma i nie ma takiego znaczenia. A okazuje się, że ona nie zastygła na amen. Jest żywa i wciąż mnie dosięga. Ze swych mroków nieustannie rzuca nowe światło na moje życie. Barwy teraźniejszości miesza ze swoimi odcieniami...

    W poprzednim wcieleniu Aleksandra była mężczyzną. Od początku miała dwie pępowiny: tą od matki i drugą, cienką i delikatną, która łączyła ją z lodowcem na Północy. Pierwsze chwile po narodzinach spędziła w inkubatorze, gdzie dostrzegła Julka, swojego anioła stróża. Babcia z ojcem kłócili się o jej imię, matka dostała depresji poporodowej, a jej rolę przejął dziadek...

    Bohaterka prowadzi nas przez swoje życie: dziecięce zabawy, przedszkole, pierwsze znajomości, pobyt w sanatorium, podstawówka, pierwsza miłość, pierwsze spotkanie z malarstwem, rysunki, szkice, pierwsza miesiączka, lekcje matematyki i rosyjskiego, liceum, bunt, matura, choroba babci, Akademia Sztuk Pięknych... Znamienne obserwacje, silne doznania, momenty zapisane w wieczności pamięci.

    Strona po stronie Ola kreśli z słów własny portret: całościowy i dogłębny. Rzeczywisty i wyabstrahowany. Realistyczny i surrealistyczny. Fizyczny i metafizyczny. Utkany z nieokiełznanej i przedziwnej wyobraźni dziewczynki i dojrzałych refleksji kobiety. Artystka obrała właściwą perspektywę: autoironiczną i pogodną, przekorną i wyrozumiałą.

    „Gdzie jest ukryta miłość, w jakim szklanym naczyniu? W dzbanku, z którego nalewa się obficie, w starożytnej szklance z czasów socjalizmu, co parzy w ręce metalową obudową, w kieliszku do wódki, szybko napełniającym się i szybko pustym. No, gdzie się chowa”[s. 135]*.

    „Uczyniłeś moje oczy, napełniłeś mnie barwami nieba, ziemi, powietrza i ognia. Jestem już całkowita”[s. 137].

    „Szklanka na pająki” opowiada o ludzkiej niekompletności, którą dopełniają poszczególne momenty życia. Człowiek szuka siebie i odnajduje kawałek po kawałku. Uświadamia, poznaje, zyskuje coraz większą samowiedzę. Dobiera własne odcienie do swego życia. Takie, które wydobędą z go nijakości. Otaczająca szarość domaga się wyrazistych barw - choćby to miała być czerń.

    „To nie jest tak, że wszystkie rzeczy się kończą. Czas płynie i zamyka niektóre bramy, mnie na przykład zamknął ich bardzo dużo. Zostawia jednak coś na oścież otwartego, co się nie daje przesłonić żadną barwą, nawet czarną”[s. 159].

    To historia o tym, jak nasyca nas czas. O błogosławionych reminiscencjach. Przeszłości, która wyróżnia, naznacza. Kreśli rysy na naszym portrecie. Ale także o tym, że to my jesteśmy pryzmatem zdolnym rozłożyć szary promień ma tęczę. O tym, jak dojrzeć do pogodzenia się z przemijaniem, brakiem, śmiercią, nieznośnym, nie pasującym do niczego samym sobą. O potrzebie znalezienia szkiełka, jakie pozwoli nam spojrzeć na życie pogodnie, dojrzale, bez złudzeń.

    Przeszłość wciąż jest obecna. Moje teraz składa się ze wszystkich dni przeszłych. Z chwil, co minęły, lecz pozostawiły ślady w środku. Wciąż mnie zmienia – odkształca, prostuje, nagina, unosi. Wpływa na moje wybory i uczucia. Jestem jej owocem, a ona wieczną pogodą: słońcem, w którym dojrzewam lub deszczem, w którym więdnę. I nie jest to bezwzględny determinizm. Raczej bogactwo, z którego czerpię dobre rady.

    Ta niewielka objętościowo książka (można by ją przeczytać w jeden wieczór) nie dała mi się szybko pochłonąć – to ona pochłonęła mnie i zatrzymała na dłużej. Wpadłam w jej środek, lepki jak pajęcza sieć, pełen osobliwych metafor, niełatwej symboliki, a jednocześnie prosty, bliski, bezpiecznie znajomy, już doświadczony.

    Bo to książka poetycka, a więc niewyczerpana. A, jak wiadomo, dobrej poezji za pierwszym razem do końca wyczerpać nie sposób.

    Barbara Piórkowska, Szklanka na pająki, wyd. Nowy Świat, Warszawa 2010.

    *cytaty pochodzą z książki (jw.), numery w nawiasach kwadratowych odsyłają do jej stron.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!