Pieśń Łuków Azincourt
Pieśń Łuków Azincourt opis
Bernard Cornwell podejmuje najbardziej efektowny i ekscytujący temat w swoim dorobku - opowieść o jednej z największych bitew średniowiecza, która rozegrała się między Anglikami i Francuzami pod Azincourt (1415 r.). Opowieść o bitwie, o której losach zdecydowali łucznicy, o Grunwaldzie zachodniej Europy.
To również opowieść o chwale, okrucieństwie i przeznaczeniu, oglądana oczami młodego łucznika, Nicholasa Hooka, banity prześladowanego przez wspomnienia przeszłości, który podczas angielskiej inwazji na Francję szuka osobistego odkupienia. Wraz z nim dostajemy się w wir dramatycznych wydarzeń, które odbiły się echem w całej Europie. Udaje mu się przeżyć straszliwą masakrę pod Soissons, walczy przy oblężeniu twierdzy Harfleur, i wreszcie musi stawić czoła największej armii, jaką wystawił do tej pory jakikolwiek władca Zachodu na słynnym polu pod Azincourt. Gdy mała i wyczerpana angielska armia pod wodzą króla Henryka V zmierza w kierunku pól Azincourt na spotkanie z ogromną francuską potęgą, również Hook zmierza ku swemu przeznaczeniu. Czy na strasznych, błotnistych polach pod Azincourt czeka go zagłada czy ocalenie?
To również opowieść o chwale, okrucieństwie i przeznaczeniu, oglądana oczami młodego łucznika, Nicholasa Hooka, banity prześladowanego przez wspomnienia przeszłości, który podczas angielskiej inwazji na Francję szuka osobistego odkupienia. Wraz z nim dostajemy się w wir dramatycznych wydarzeń, które odbiły się echem w całej Europie. Udaje mu się przeżyć straszliwą masakrę pod Soissons, walczy przy oblężeniu twierdzy Harfleur, i wreszcie musi stawić czoła największej armii, jaką wystawił do tej pory jakikolwiek władca Zachodu na słynnym polu pod Azincourt. Gdy mała i wyczerpana angielska armia pod wodzą króla Henryka V zmierza w kierunku pól Azincourt na spotkanie z ogromną francuską potęgą, również Hook zmierza ku swemu przeznaczeniu. Czy na strasznych, błotnistych polach pod Azincourt czeka go zagłada czy ocalenie?
KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ
- WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...
- 01
Repetytorium maturzysty język polski poziom
Sabak Agnieszka,
Borkowska Monika,
Popławska Anna i
- 02
Repetytorium maturzysty matematyka
Katarzyna Piórek
- 03
Repetytorium maturzysty biologia
Mikołajczak Maciej
- 04
Repetytorium maturzysty J. Angielski
Macisaak Daniela
- 05
Repetytorium maturzysty geografia poziom
Łękawa Agnieszka
- 06
Repetytorium maturzysty chemia
Król Iwona
- 07
Repetytorium maturzysty fizyka
Kukuła Anna
- 08
Repetytorium maturzysty WOS wiedza poziom
Paprocki Krystian
- 09
My i historia Historia i społeczeństwo 4 Zeszyt
Surdyk-Fertsch Wiesława,
Szeweluk-Wyrwa Bogumiła
- 10
Planeta Nowa 2 podręcznik z płytą CD
Szczypiński Dawid,
Wójtowicz Mirosław
Autor: Joanna Go... Data dodania: 10/07/2010
Powieść pt. "Pieśń łuków" jest swoistym majstersztykiem. Na tle wydarzeń historycznych, które potem autor w posłowiu rzetelnie wyjaśnia i przybliża, rozwija się piękna opowieść o fikcyjnym bohaterze, jego przygodach, przeżyciach, tragediach i szczęściu.
Tłem historycznym dla przygód Nicka Hooka jest wojna o tron francuski między angielskim królem Henrykiem V a królem Francji, który jednak nie brał udziału w tytułowej bitwie. Autor tak pięknie oddał klimat średniowiecznych zmagań, z całą szczerością i surowością opisał bitwę pod Azincourt, a wcześniej oblężenie Harfleur, że niech się schowa Sienkiewicz ze swoimi "Krzyżakami".
Ale w ogóle opis życia biedaków w średniowieczu, chociaż nie jest zaskakujący, bo przecież niejedną książkę historyczną już przeczytałam, to jednak potrafi wstrząsnąć. Najbardziej przejmujące wg mnie jest to, że w tamtych czasach życie chłopa było naprawdę niczym. Pan mógł zabić, okaleczyć - nic mu za to nie groziło. Był bezkarny. Chłop nie miał prawa do obrony.
Na przykład taki epizod - król rozkazał powiesić jednego z łuczników za to, że podobno ukradł złoty kielich z kościoła. Nie słuchał niczyich tłumaczeń. Dokonało się. Dopiero po fakcie, gdy na spokojnie wysłuchał argumentów i zrozumiał, że jednak kazał powiesić niewinnego człowieka, obiecał modlić się za niego, odprawić mszę i obiecał bratu powieszonego, że tamten na pewno już jest w niebie. Ta... To była pociecha, to brata pocieszyło i uspokoiło.
Nie tak dawno czytałam inną powieść tego pisarza, był to "Zimowy Monarcha". Również wspaniała powieść historyczna. Tylko tam kanwą była legenda. Tutaj, w "Azincourt" podłożem jest historycznie udokumentowane wydarzenie. Nie zmienia to faktu, że Cornwell świetnym pisarzem jest. To się czytało z zapartym tchem.
Z całego serca polecam ją zwłaszcza miłośnikom historycznego czytania, nie zawiedziecie się. Dla mnie od teraz Cornwell jest jednym z ulubionych pisarzy.
Tłem historycznym dla przygód Nicka Hooka jest wojna o tron francuski między angielskim królem Henrykiem V a królem Francji, który jednak nie brał udziału w tytułowej bitwie. Autor tak pięknie oddał klimat średniowiecznych zmagań, z całą szczerością i surowością opisał bitwę pod Azincourt, a wcześniej oblężenie Harfleur, że niech się schowa Sienkiewicz ze swoimi "Krzyżakami".
Ale w ogóle opis życia biedaków w średniowieczu, chociaż nie jest zaskakujący, bo przecież niejedną książkę historyczną już przeczytałam, to jednak potrafi wstrząsnąć. Najbardziej przejmujące wg mnie jest to, że w tamtych czasach życie chłopa było naprawdę niczym. Pan mógł zabić, okaleczyć - nic mu za to nie groziło. Był bezkarny. Chłop nie miał prawa do obrony.
Na przykład taki epizod - król rozkazał powiesić jednego z łuczników za to, że podobno ukradł złoty kielich z kościoła. Nie słuchał niczyich tłumaczeń. Dokonało się. Dopiero po fakcie, gdy na spokojnie wysłuchał argumentów i zrozumiał, że jednak kazał powiesić niewinnego człowieka, obiecał modlić się za niego, odprawić mszę i obiecał bratu powieszonego, że tamten na pewno już jest w niebie. Ta... To była pociecha, to brata pocieszyło i uspokoiło.
Nie tak dawno czytałam inną powieść tego pisarza, był to "Zimowy Monarcha". Również wspaniała powieść historyczna. Tylko tam kanwą była legenda. Tutaj, w "Azincourt" podłożem jest historycznie udokumentowane wydarzenie. Nie zmienia to faktu, że Cornwell świetnym pisarzem jest. To się czytało z zapartym tchem.
Z całego serca polecam ją zwłaszcza miłośnikom historycznego czytania, nie zawiedziecie się. Dla mnie od teraz Cornwell jest jednym z ulubionych pisarzy.
Twój







