Literadar Literadar
Miasto i miasto

Miasto i miasto

  • China Mieville
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 392
  • Rok wydania: 2010
  • Wydawnictwo: Zysk i S-ka
  • Wymiary: 13.5 x 20.5 cm
  • ISBN: 978-83-7506-556-5

  • nasza cena:
    36,00zł
    Cena rynkowa: 39,90zł
    Rabat: 9.77%
    Oszczędzasz: 3,90zł

    Wysyłka w ciągu: 2-3 dni
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (4.50)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Miasto i miasto opis

    Gdy w ponurym, chylącym się ku upadkowi mieście Besźel położonym gdzieś na skraju Europy znaleziono ciało zamordowanej kobiety, wydawało się, że inspektora Tyadora Borlú z Brygady Najpoważniejszych Zbrodni czeka kolejna rutynowa sprawa. W miarę postępów śledztwa Borlú odkrywa jednak dowody wskazujące na spiski znacznie dziwniejsze i groźniejsze niż wszystko, co mógłby sobie wyobrazić. Wkrótce inspektorowi i bliskim mu ludziom zaczyna grozić niebezpieczeństwo. Borlú musi przekroczyć granicę niepodobną do żadnej innej i wyruszyć do jedynego miasta na Ziemi, które jest równie dziwne jak to, w którym mieszka...

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ

    Bruce Sterling, William Gibson
    Neal Stephenson
    Jacek Dukaj
    Wit Szostak

    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: Paweł Kw... Data dodania: 31/01/2011


    Od czasu do czasu trafia mi się książka, której nijak nie potrafię „ugryźć”. Miasto i miasto w tej kategorii znalazłaby się na samym szczycie. Moja pierw­sza recen­zja jako zmięta kartka wir­tual­nego papieru wylądowała na ikonie kosza kilka minut temu. Zastanawiacie się, dlaczego tak się stało?

    Miasto i miasto to pozycja uhonorowana tyloma nagrodami, że naj­łatwiej byłoby wypisać je od myśl­ników: Hugo, nagroda Locusa, nagroda im. Arthura C. Clarke’a, nagroda BSFA, nagroda World Fan­tasy… Naprawdę jest się czym pochwalić. Sam China Mieville to jeden z naj­wyżej cenionych pisarzy fan­tastycz­nych naszych czasów. Nic więc dziw­nego, że kiedy sięgałem po jego naj­now­szą powieść wydaną w Pol­sce, oczekiwania miałem bar­dzo wysokie. Za wysokie…

    Miasto i miasto to w zasadzie typowy i do tego nie­zbyt błyskotliwy kryminał, jed­nak realia, w jakich toczy się wątek powie­ści, są już zupeł­nie nie­typowe. Gdzieś na Bał­kanach leży pań­stwo, a w zasadzie dwa pań­stwa. Leży w nim miasto, a w zasadzie dwa miasta. Oddzielone są one od siebie granicami nie­po­dob­nymi do żadnych innych. W jed­nym z nich, zwanym Bes­źel, dochodzi do mor­der­stwa. Policja znaj­duje ciało młodej kobiety. Sprawę przej­muje inspek­tor Tyador Borlu z Brygady Naj­poważ­niej­szych Zbrodni i wydaje się, że już nic specjal­nego czytel­nika w tej historii nie zaskoczy.

    Prze­strzeń powie­ści to dwa miasta, które wzajem­nie się prze­nikają. To naj­prost­sze, ale i mało dokładne określenie. Autorowi należą się brawa za wrażenie, jakie pod­czas lek­tury otoczenie wywiera na czytel­niku. Miasto w mie­ście i zarazem pań­stwo w pań­stwie to pomysł, który zachwyca i powala, a momen­tami wręcz onieśmiela, szczegól­nie za sprawą mistrzow­skiego wykonania. Niejed­nokrot­nie Mieville pozwala gubić się między dzielącymi je nie­pew­nymi granicami, by dopiero po chwili rzucić mu pomocną dłoń. Realia książki dały autorowi takie pole do manewru, że po prostu jest on w stanie zrobić za ich pomocą nie­mal wszystko. Tak mister­nie wykreowany świat, wpleciony w znaną nam współ­czesną Europę, pociągnął jed­nak za sobą pewien poważny minus.

    Akcja w Mie­ście i mie­ście roz­wija się, delikat­nie mówiąc, ślamazar­nie. Wspo­mniany wyżej świat jest tak skom­plikowany i złożony, że autorowi zajęło bar­dzo dużo miej­sca i czasu wprowadzenie do niego czytel­nika. Czuć wyraź­nie pod­czas lek­tury, że Mieville nie chciał robić tego bez­pośred­nio. Miasto i zasady w nim panujące poznajemy z per­spek­tywy inspek­tora Borlu, który, drep­cząc w miej­scu ze śledz­twem, zwiedza Bes­źel i nie­raz pozwala sobie na wspo­mnienia i prze­myślenia. Na szczę­ście, kiedy już załapiemy o co z tymi miastami chodzi, nie­po­strzeżenie znaj­dziemy się w środku szalonej akcji, która nie­ubłaganie pędzi — aż do samego końca.

    Miasto i miasto za sprawą stosun­kowo prostego języka i braku wydumanych zwrotów, czyta się szybko i spraw­nie (kiedy już prze­brniemy wspo­mniany przy­długawy wstęp). Na okładce wid­nieje twier­dzenie, że książka ta to literacki odpowied­nik Blade Run­nera, ale mnie przy­pomina on raczej Matrixa z jego nieco nie­udol­nym Neo w roli głów­nej. Kreacje bohaterów to zresztą general­nie słaby element Miasta i miasta. Zarówno inspek­tor Borlu, jak i cała reszta pozbawieni są tego czegoś, co powoduje, że zapadają w pamięć. Naj­lep­szym dowodem na to jest fakt, że sam teraz inten­syw­nie się zastanawiam, jak nazywał się part­ner głów­nego bohatera.

    Czas już naj­wyż­szy wyjaśnić, dlaczego mój pierw­szy tekst brutal­nie usunąłem w nie­byt. Na Miasto i miasto nastawiałem się hur­raop­tymistycz­nie, co spo­wodowało, że poprzed­nia recen­zja była jedną wielką krytyką dzieła pana Chiny Mieville’a, na którą jed­nak książka nie zasługiwała. Co prawda postaci nie powalają charak­terem, a tempo począt­kowo naprawdę mnie zawiodło, jed­nak summa sum­marum całość czyta się naprawdę dobrze, a ostat­nie sto stron wręcz wyśmienicie. Wykreowany świat powala na kolana swoją złożono­ścią (zresztą to chyba głów­nie dzięki niemu pozycja ta zyskała taki roz­głos). Miasto i miasto polecam gorąco każ­demu doj­rzałemu odbiorcy, który nie boi się pomieszania odrobiny sf, political fic­tion i kryminału. Chyba tylko Mieville jest w stanie tak zmik­sować te gatunki, że całość nie tylko da się czytać, lecz rów­nież robi się to z praw­dziwą przyjem­no­ścią.

    Polecam gorąco!

    [Zapraszam na mojego bloga: http://podsluch.wordpress.com/]

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!