Gra o tron
- Martin George
- Oprawa: Miękka
- Ilość stron: 777
- Rok wydania: 2009
- Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
- Wymiary: 12.0x18.0cm
- ISBN: 83-7298-370-4
- Tłumaczenie: Kruk Paweł
Gra o tron opis
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy oraz starzy bogowie. Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, ale tyranowi udało się zbiec, śmierć dosięgła go z ręki gwardzisty. Niestety, obalony władca pozostawił potomstwo, równie nieobliczalne jak on sam... Opuszczony tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.
Autor: Katarzyna Nowak Data dodania: 08/06/2007
Jako wielka miłośniczka fantasy cały czas poszukuję książek o tej tematyce, które pomogłyby mi rozwijać moją pasję, przynosiły radość z czytania i pozwoliły oderwać się od szarej rzeczywistości, która czasami przygniata, tak, że chce się uciec do najdalszej z krain.
Ja postanowiłam pewnego dnia uciec do Westeros.
Na początek może powiem, że z zamiarem przeczytania sagi "Pieśń Lodu i Ognia" nosiłam się już czas jakiś. Wiele słyszałam o niej dobrego, a ponieważ zawsze sprawdzam, zanim wyrobię sobie opinię, sięgnęłam po tom pierwszy, czyli recenzowaną "Grę o tron".
Spodziewałam się świetnej książki, podpowiadał mi to szósty zmysł bibliofilki i - nie zawiodłam się nawet w najmniejszym szczególe. Książka jest wciągająca, pełna tajemnic i malutkich szeptów, które nie pozwalają Ci się od niej oderwać nawet na milimetr. Dawno nie czułam takiego podekscytowania, nawet teraz, gdy jestem po lekturze dwóch kolejnych tomów cyklu, nie mogę wyjść z podziwu.
Książka opowiada o Siedmiu Królestwach, którymi kiedyś rządził smoczy ród Targaryenów, lecz został zepchnięty przez połączone siły, na tronie zaś zasiadł Robert Baratheon. Cykl rozpoczyna się, gdy wspomniany król wzywa swego przyjaciela i dawnego towarzysza broni, by został Namiestnikiem na miejsce zmarłego poprzednika. Zaś daleko daleko od rządowych machinacji, ostatnia z rodu Targaryenów, Daenerys, wiąże się z potężnym władcą Dothraków.
Powieść napisana jest niebanalnym językiem, polecam ją wszystkim, którzy zmęczyli się już wszędobylskimi elfami i pragną rozrywki na poziomie, która wyłączy ich ze świata na długie godziny.
A na koniec zawołanie ludzi Północy, Starków, których los związał z wilkorami - Zima nadchodzi...
Ja postanowiłam pewnego dnia uciec do Westeros.
Na początek może powiem, że z zamiarem przeczytania sagi "Pieśń Lodu i Ognia" nosiłam się już czas jakiś. Wiele słyszałam o niej dobrego, a ponieważ zawsze sprawdzam, zanim wyrobię sobie opinię, sięgnęłam po tom pierwszy, czyli recenzowaną "Grę o tron".
Spodziewałam się świetnej książki, podpowiadał mi to szósty zmysł bibliofilki i - nie zawiodłam się nawet w najmniejszym szczególe. Książka jest wciągająca, pełna tajemnic i malutkich szeptów, które nie pozwalają Ci się od niej oderwać nawet na milimetr. Dawno nie czułam takiego podekscytowania, nawet teraz, gdy jestem po lekturze dwóch kolejnych tomów cyklu, nie mogę wyjść z podziwu.
Książka opowiada o Siedmiu Królestwach, którymi kiedyś rządził smoczy ród Targaryenów, lecz został zepchnięty przez połączone siły, na tronie zaś zasiadł Robert Baratheon. Cykl rozpoczyna się, gdy wspomniany król wzywa swego przyjaciela i dawnego towarzysza broni, by został Namiestnikiem na miejsce zmarłego poprzednika. Zaś daleko daleko od rządowych machinacji, ostatnia z rodu Targaryenów, Daenerys, wiąże się z potężnym władcą Dothraków.
Powieść napisana jest niebanalnym językiem, polecam ją wszystkim, którzy zmęczyli się już wszędobylskimi elfami i pragną rozrywki na poziomie, która wyłączy ich ze świata na długie godziny.
A na koniec zawołanie ludzi Północy, Starków, których los związał z wilkorami - Zima nadchodzi...


