Głębia
nasza cena:
29,00zł
Cena rynkowa: 32,00zł
Rabat: 9.38%
Oszczędzasz: 3,00zł
29,00zł
Cena rynkowa: 32,00zł
Rabat: 9.38%
Oszczędzasz: 3,00zł
Recenzje »
Głębia opis
Po nagłej śmierci starszej siostry siedemnastoletnia Vanessa powraca do rodzinnego Bostonu, by skończyć ostatnią klasę szkoły średniej. Dziewczyna usiłuje zapobiec całkowitemu przeobrażeniu się w syrenę, jednocześnie borykając się z egzaminami na studia, związkiem na odległość i zagadkowym powrotem syren, które, w swoim przekonaniu, zabiła
KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ
- WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...
Autor: Sylwia Sz... Data dodania: 06/05/2012
Co kryje toń?
„Głębia” Tricia Rayburn
wyd. Dolnośląskie
rok: 2012
str. 368
Ocena: 5/6
Kilka, no może kilkanaście miesięcy temu, dorwałam w swe zachłanne ręce Syrenę Tricii Rayburn i przepadłam. Pochłonęły mnie mroczne tonie portu w Winter Harbor, gdzie Vanessa Sands przeżywała największą tragedię swojego życia – śmierć ukochanej siostry. Zaraz po tym tragicznym wydarzeniu, los zupełnie przestał uśmiechać się do dziewczyny. Każdy kolejny dzień okazywał się gorszy i sprawiał, że Vanessa przestawała wierzyć, że kiedyś może być lepiej. Na szczęście, jak to w większości powieści bywa, ostatecznie dobro wygrało. Port, wraz z przyległymi do niego zatokami, dzięki głównej bohaterce został zamrożony, a w jego toniach zatopione zostało zło czające się w miasteczku. Wówczas wydawało mi się, że to zamknięta historia, że nie może już być nic więcej do opowiedzenia. Główna bohaterka zakochała się, uratowała ludzi, uratowała miasteczko, przeżyła. Dalej mogło być już tylko szczęście, szczęście i jeszcze raz szczęście. Tak przynajmniej wówczas myślałam. Jak się jednak okazało było to myślenie życzeniowe i niewiele miało wspólnego z tym, co przyniosła przyszłość.
Vanessa Sands właśnie rozpoczęła naukę w ostatniej klasie liceum Hawthorne’a. Przed nią decyzja, która przynajmniej teoretycznie, zaważy na jej przyszłości – wybór studiów. I jeszcze ważniejsza sprawa – czy w ogóle dalej się kształcić? I to nie koniec, bo nasza bohaterka musi też zebrać się na odwagę i wyznać najbliższym osobom, w tym miłości swojego życia – Simonowi, że ubiegłego lata niefortunnie uległa przemianie i stała się syreną. To dość trudne zadanie, sam fakt stania się tą nieziemską istotą jest niemal niemożliwy do zaakceptowania, a co dopiero konsekwencje, jakie on za sobą pociąga. Bo syrena kusi, syrena pociąga, syrena zamracza … i zabija. Im więcej ofiar – tym lepiej. Mężczyźni padają więc przy nich jak mrówki i to z uśmiechem na ustach. Za każdym więc razem, kiedy Vanessa ma już wyznać swoją wielką tajemnicę, coś staje jej na przeszkodzie i uniemożliwia przekazanie tej tragicznej informacji dalej. W końcu jej samej trudno się pogodzić z tym faktem, więc tym bardziej prawda nie chce jej przejść przez usta. Tak właśnie syrena sama siebie zagania w ślepy zaułek, gdzie zmuszona zostaje… właśnie, do czego? Czy w końcu uda się jej przełamać strach przed odrzuceniem? Czy odnajdzie swoje miejsce na ziemi? Czy Simon zrozumie, co dzieje się w życiu jego dziewczyny i czy ta, gdy będzie go informować o tym fakcie, wciąż będzie jego ukochaną? Czy spod uroku syreny da się uwolnić? Czy jakikolwiek mężczyzna jest w stanie powiedzieć takiej istocie „nie”? A jeśli tak, to jakim kosztem? Co się stanie, gdy zamarznięte kilka miesięcy wcześniej wody zaczną topnieć? Czy z takim trudem pokonane zło powróci? Jeśli tak, to na kim postanowi się zemścić? Chcecie się tego wszystkiego dowiedzieć? Tak? To koniecznie musicie przeczytać Głębię.
Głębia, tak samo jak i wcześniejsza część serii Tricii Rayburn zatytułowana Syrena, jest niesamowitym wręcz thrillerem paranormalnym z bardzo dobrze rozbudowanym wątkiem romansowym. Nic tu nie dzieje się bez przyczyny i żaden problem nie rozwiązuje się sam. Bohaterowie zmuszeni zostają do radzenia sobie w sytuacjach, w których trudno o logiczne myślenie i chęć podejmowania dalszej, karkołomnej czasem, walki. Przychodzi taki moment, w którym trudno jest stwierdzić, jak to wszystko dalej się potoczy. Czy Vanessa i Simon poradzą sobie z coraz to nowymi przeszkodami? Czy ich miłość przetrwa? I czy to na pewno miłość? Bo może to tylko zabójcze zauroczenie?
Książka napisana została w jasny i zrozumiały dla czytelnika sposób. Do tego wkomponowana została w nią cała gama uczuć, od miłości, przez zwątpienie, strach, aż po przerażenie. Wszystkie te emocje towarzyszą nie tylko bohaterom, ale i czytelnikowi podczas lektury. Dlatego tak łatwo się ją czyta. Czas poświęcony tej powieści pędzi jak szalony i człowiek nawet nie zauważa, a książka już się kończy. Głębię szczerze polecam. Naprawdę warto przeczytać.
„Głębia” Tricia Rayburn
wyd. Dolnośląskie
rok: 2012
str. 368
Ocena: 5/6
Kilka, no może kilkanaście miesięcy temu, dorwałam w swe zachłanne ręce Syrenę Tricii Rayburn i przepadłam. Pochłonęły mnie mroczne tonie portu w Winter Harbor, gdzie Vanessa Sands przeżywała największą tragedię swojego życia – śmierć ukochanej siostry. Zaraz po tym tragicznym wydarzeniu, los zupełnie przestał uśmiechać się do dziewczyny. Każdy kolejny dzień okazywał się gorszy i sprawiał, że Vanessa przestawała wierzyć, że kiedyś może być lepiej. Na szczęście, jak to w większości powieści bywa, ostatecznie dobro wygrało. Port, wraz z przyległymi do niego zatokami, dzięki głównej bohaterce został zamrożony, a w jego toniach zatopione zostało zło czające się w miasteczku. Wówczas wydawało mi się, że to zamknięta historia, że nie może już być nic więcej do opowiedzenia. Główna bohaterka zakochała się, uratowała ludzi, uratowała miasteczko, przeżyła. Dalej mogło być już tylko szczęście, szczęście i jeszcze raz szczęście. Tak przynajmniej wówczas myślałam. Jak się jednak okazało było to myślenie życzeniowe i niewiele miało wspólnego z tym, co przyniosła przyszłość.
Vanessa Sands właśnie rozpoczęła naukę w ostatniej klasie liceum Hawthorne’a. Przed nią decyzja, która przynajmniej teoretycznie, zaważy na jej przyszłości – wybór studiów. I jeszcze ważniejsza sprawa – czy w ogóle dalej się kształcić? I to nie koniec, bo nasza bohaterka musi też zebrać się na odwagę i wyznać najbliższym osobom, w tym miłości swojego życia – Simonowi, że ubiegłego lata niefortunnie uległa przemianie i stała się syreną. To dość trudne zadanie, sam fakt stania się tą nieziemską istotą jest niemal niemożliwy do zaakceptowania, a co dopiero konsekwencje, jakie on za sobą pociąga. Bo syrena kusi, syrena pociąga, syrena zamracza … i zabija. Im więcej ofiar – tym lepiej. Mężczyźni padają więc przy nich jak mrówki i to z uśmiechem na ustach. Za każdym więc razem, kiedy Vanessa ma już wyznać swoją wielką tajemnicę, coś staje jej na przeszkodzie i uniemożliwia przekazanie tej tragicznej informacji dalej. W końcu jej samej trudno się pogodzić z tym faktem, więc tym bardziej prawda nie chce jej przejść przez usta. Tak właśnie syrena sama siebie zagania w ślepy zaułek, gdzie zmuszona zostaje… właśnie, do czego? Czy w końcu uda się jej przełamać strach przed odrzuceniem? Czy odnajdzie swoje miejsce na ziemi? Czy Simon zrozumie, co dzieje się w życiu jego dziewczyny i czy ta, gdy będzie go informować o tym fakcie, wciąż będzie jego ukochaną? Czy spod uroku syreny da się uwolnić? Czy jakikolwiek mężczyzna jest w stanie powiedzieć takiej istocie „nie”? A jeśli tak, to jakim kosztem? Co się stanie, gdy zamarznięte kilka miesięcy wcześniej wody zaczną topnieć? Czy z takim trudem pokonane zło powróci? Jeśli tak, to na kim postanowi się zemścić? Chcecie się tego wszystkiego dowiedzieć? Tak? To koniecznie musicie przeczytać Głębię.
Głębia, tak samo jak i wcześniejsza część serii Tricii Rayburn zatytułowana Syrena, jest niesamowitym wręcz thrillerem paranormalnym z bardzo dobrze rozbudowanym wątkiem romansowym. Nic tu nie dzieje się bez przyczyny i żaden problem nie rozwiązuje się sam. Bohaterowie zmuszeni zostają do radzenia sobie w sytuacjach, w których trudno o logiczne myślenie i chęć podejmowania dalszej, karkołomnej czasem, walki. Przychodzi taki moment, w którym trudno jest stwierdzić, jak to wszystko dalej się potoczy. Czy Vanessa i Simon poradzą sobie z coraz to nowymi przeszkodami? Czy ich miłość przetrwa? I czy to na pewno miłość? Bo może to tylko zabójcze zauroczenie?
Książka napisana została w jasny i zrozumiały dla czytelnika sposób. Do tego wkomponowana została w nią cała gama uczuć, od miłości, przez zwątpienie, strach, aż po przerażenie. Wszystkie te emocje towarzyszą nie tylko bohaterom, ale i czytelnikowi podczas lektury. Dlatego tak łatwo się ją czyta. Czas poświęcony tej powieści pędzi jak szalony i człowiek nawet nie zauważa, a książka już się kończy. Głębię szczerze polecam. Naprawdę warto przeczytać.
Autor: Joanna Po... Data dodania: 05/02/2012
Część druga cyklu "Syrena"
Czytając kontynuację "Syreny" nie mamy żadnych wątpliwości, że jest to nadal ta sama niesamowicie wciągająca historia, która oczarowała nas w tomie pierwszym.
"Głębia" to bardzo udana kontynuacja "Syreny", serii, która nie szuka prostych rozwiązań, a zakończenia wątków zawsze trudne są ostatecznie do przewidzenia.
Jest to nowocześnie wykorzystany wątek znany z mitologii osadzony w realiach normalnego życia, lecz zatrważający na tyle, aby stworzyć thriller paranormalny, lecz także i opowieść o silne uczyć i tajemnicach z jakimi żyjemy latami. Część pierwszą można potraktować jako zamkniętą całość, wierzę jednak, że kto raz zanurzył się w wodach Winter Harbor i przetrwał do ostatniej strony, chętnie dowie się, co spotkało bohaterów.
Na całość recenzji zapraszam na http://kessieandbooks.blogspot.com/2012/01/jeszcze-blizej-krawedzi.html
Czytając kontynuację "Syreny" nie mamy żadnych wątpliwości, że jest to nadal ta sama niesamowicie wciągająca historia, która oczarowała nas w tomie pierwszym.
"Głębia" to bardzo udana kontynuacja "Syreny", serii, która nie szuka prostych rozwiązań, a zakończenia wątków zawsze trudne są ostatecznie do przewidzenia.
Jest to nowocześnie wykorzystany wątek znany z mitologii osadzony w realiach normalnego życia, lecz zatrważający na tyle, aby stworzyć thriller paranormalny, lecz także i opowieść o silne uczyć i tajemnicach z jakimi żyjemy latami. Część pierwszą można potraktować jako zamkniętą całość, wierzę jednak, że kto raz zanurzył się w wodach Winter Harbor i przetrwał do ostatniej strony, chętnie dowie się, co spotkało bohaterów.
Na całość recenzji zapraszam na http://kessieandbooks.blogspot.com/2012/01/jeszcze-blizej-krawedzi.html
Twój







