Literadar Literadar
Fikołki na trzepaku

Fikołki na trzepaku

  • Małgorzata Kalicińska
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Ilość stron: 336
  • Rok wydania: 2009
  • Wydawnictwo: Zysk i S-ka
  • Wymiary: 15.5 x 24.0 cm
  • ISBN: 978-83-7506-359-2

  • nasza cena:
    27,00zł
    Cena rynkowa: 34,90zł
    Rabat: 22.64%
    Oszczędzasz: 7,90zł

    Wysyłka w ciągu: 24 godz.
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (5.00)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Fikołki na trzepaku opis

    Fikołki na trzepaku to zbiór literackich pocztówek z dzieciństwa. Zapamiętane i "zatrzymane w kadrze pamięci" podwórko, szkoła, wakacje i życie rodzinne. Ta pamięć jest utkana ze szczegółów - kolorów, kształtów, zapachów smaków, zdarzeń. W miarę możliwości widziana oczami, umysłem dziecka - spisywana bez komentarza mnie (autorki) dzisiejszej. Jest tu klimat domu, zwykłej podstawówki na Kępie, przyjęcia u dziadków, zapach wsi białostockiej podczas żniw i zacisze bezpiecznego podwórka, kolorowe rajstopy...
    Znaleźć tu można też muzykę z dawnych lat - nazwiska wykonawców, zespoły, aktorów i aktorek - czyli gwiazd ówczesnych. Patchwork ze wspomnień, z naszych najmłodszych lat, jakże innych niż dzisiejsze dzieciństwo naszych dzieci i wnuków.
    Małgorzata Kalicińska

    Twoja pamięć mnie oszołomiła, a jeszcze bardziej narracja malująca obrazy z przeszłości z taką swobodą i tak barwnie, że czyta się tekst na jednym oddechu - tak jak słucha się fantastycznej symfonii.
    Agnieszka Duczmal

    Kalicińska z właściwą sobie lekkością tka portret rodzinny, ale jest też czujnym obserwatorem zdarzeń i wrażeń, odnotowującym PRL-owską rzeczywistość z kronikarską wręcz pieczołowitością. Po lekturze Fikołków na trzepaku pozostał mi kojący smak chleba posypanego cukrem.
    Joanna Laprus-Mikulska, "Bluszcz"

    Małgorzata Kalicińska, dojrzała już kobieta, ale była dzieckiem, jak my wszyscy. Spędziła dzieciństwo na Saskiej Kępie, wisząc na trzepaku, albo jeżdżąc zimą na łyżwach, na ślizgawce. "Zdolna ale leniwa" - jak pisywała pani w dzienniczku, i to nie tylko w podstawówce. Ponieważ była grzeczna - zamiast przeszkadzać, obserwowała i zapamiętywała to, co dookoła niej się działo. Nie piła, nie paliła fajek w parku, nie wagarowała, ale i tak przynosiła uwagi w dzienniczku: "Małgosia pobiła się z Andrzejem". Temperamentna - znaczy. Wyrosła na w miarę normalną kobietę. Ma dzieci, lubi gotować rosół i pisze...

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ

    Małgorzata Kalicińska
    Małgorzata Kalicińska
    Małgorzata Kalicińska

    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: JOLA PR... Data dodania: 19/05/2010


    Książki Małgorzaty Kalicińskiej znam od odość dawna.Jak każda kobitka w naszym kraju /tak mniemam/przeczytałam jej trzy tomowy cykl o Rozlewisku i jego bohaterach.
    Obeirzałam serial telewizyjny Dom na Rozlewiskiem,a jakże /klęłam potem jak szewc.Jak można spaprać tak fajną książkę kręcąc kiepski serial!/Gdy przeczytałam w necie,że ukazała się następna książka tej autorki Fikołki na trzepaku-natychmiast zapragnęłam ją przeczytać.
    Słuchajcie,słuchajcie,czytajcie,czytajcie!
    Przeczytałam książkę w jeden wieczór!
    Połknęłam jednym tchem!
    Zakopałam si ę w kocyk,w ręku ksiązeczka i pełen odlot !
    Boże ja czytając książkę wróciłam myślami do swojego dzieciństwa.Zobaczyłam przaśne mieszkanka w blokowiskach lat sześdziesiątych.Nasze szare ubranka,Rajstopy na gumowych szelkach.Kąpiących się chłopaków w ochydnych granatowych gaciach w jeziorze.Każdy z nich tylko trzymał gacie w garści i uważał,by mu nie opady i nie ukazała się zebranym goła d...
    Zobaczyłam siebie maszerującą z siatką uplecioną ze sznurka po zakupy z kanką na mleko w garści.Poczułam smak margaryny o smaku czekolady i oranżady w proszku lizanej mokrym paluchem.
    Zobaczyłam majówki z rodzicami,na które obowiązkowo wywozili nas rodzice biorąc do torby jaj na twardo,chleb ze smalcem i butelki z kompotem/oranżada to był rarytas/
    Zobaczyłam siebie w paskudnym granatowym fartuszku maszerującą do szkoły z tekturowym tornistrem na plecach i dumną z tego,ze jestem już nie byle siusiumajtką tylko pełnoprawną uczennica.Potem Elementarz Falskiegio i po półrocznej nauce Pierwsza Czytanka!
    Liceum-takie same fascynacje jak w książce!
    Pierwsze kosmetyki,balangi,wino La patik i pierwsze randki z chłopakami z sąsiedniego liceum.
    Wakacje na wsi!Coś niepowtarzalnego i cudownego!
    Ł _grin_za się oku zakręciła!
    Ja w Szczecinie,Małgorzata Kalicińska w Warszawie,a nasze dzieciństwo tak do siebie podobne!
    Przeczytałam książkę i jestem pod jej urokiem Chciałoby się powiedzieć tak jak Stempowski w jednej z piosenek-Och Kalicińsko-co ze mną zrobiłaś!

    (2 z 2 klientów uznało tę recenzję za pomocną.)
    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!