Literadar Literadar
Dallas '63

Dallas '63

  • Stephen King
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 864
  • Rok wydania: 2011
  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
  • Wymiary: 14 x 20 cm
  • ISBN: 9788376489674
  • Tłumaczenie: Wilusz Tomasz

  • nasza cena:
    37,50zł
    Cena rynkowa: 49,00zł
    Rabat: 23.47%
    Oszczędzasz: 11,50zł

    Wysyłka w ciągu: 24 godz.
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (4.90)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Dallas '63 opis

    Jake Epping to trzydziestopięcioletni nauczyciel angielskiego w Lisbon Falls w stanie Maine, który dorabia, prowadząc kursy przygotowawcze do matury zaocznej dla dorosłych. Od jednego ze swoich uczniów, Harry'ego Dunninga, dostaje wypracowanie - makabryczną, wstrząsającą opowieść w pierwszej osobie o tym, jak pewnej nocy przed pięćdziesięciu laty ojciec Harry'ego zatłukł na śmierć jego matkę i braci, a siostrę pobił tak bardzo, że nigdy nie odzyskała przytomności. Od tego wszystko się zaczyna...
    Wkrótce potem przyjaciel Jake'a, Al, właściciel lokalnego baru, zdradza mu tajemnicę: jego spiżarnia jest portalem do roku 1958. Powierza Jake'owi szaloną - i, co jeszcze bardziej szalone, wykonalną - misję ocalenia Kennedy'ego. Tak oto Jake zaczyna swoje nowe życie jako George Amberson, życie w świecie Elvisa i JFK, amerykańskich krążowników szos i wczesnego rock and rolla, gniewnego samotnika nazwiskiem Lee Harvey Oswalda i Sadie Dunhill, pięknej szkolnej bibliotekarki, która zostaje miłością życia Jake'a - życia wbrew wszelkim normalnym regułom czasu.

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ

    Umberto Eco
    George R.R. Martin
    Camilla Lackberg
    Harlan Coben
    Maria Czubaszek, Artur Andrus

    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: Urszula Ja... Data dodania: 19/02/2012


    Stephen King to bez wątpienia najbardziej znany i popularny pisarz naszych czasów. Nie ma chyba bowiem miejsca na całym świecie, w którym nie znano by twórczości "króla grozy". Pisarz, którego wielbią miliony i tyleż samo osób go nienawidzi. Bez wątpienia jest to jednak twórca, który swymi książkami ukształtował nasze wyobrażenie o współczesnej literaturze popularnej. I można tylko zadać sobie pytanie, czy mimo kilkudziesięcioletniego dorobku pisarskiego i ogromnej liczby bestsellerów wydawniczych na swym koncie, Stephen King może jeszcze czymś nowym zaskoczyć czytelnika? Okazją do udzielenia odpowiedzi na to pytanie jest najnowsze dzieło Stephena Kinga - "Dallas ’63".

    Fabuła powieści skupia się wątku podróżowania w czasie i ingerencji człowieka w przeszłość, tak by w ten sposób zmienić bieg historii świata. Głównym bohaterem książki jest Jake Epping - trzydziestokilkuletni nauczyciel języka angielskiego w niewielkim miasteczku Lisbon Falls, położonego na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Pewnego razu przyjaciel Jake - Al, zdradza mu sposób na podroż w czasie do roku 1958. Po wielu wahaniach Jake podejmuje owe wyzwanie i decyduje się na powrót do przeszłości. Głównym motywatorem jego decyzji staje się cel zapobiegnięcia zamachowi na prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego, który został zastrzelony w Dallas w roku 1963. Od tej chwili rozpoczyna się niezwykła podróż głównego bohatera do Ameryki na przełomie lat 50-tych i 60-tych..

    "Dallas ’63" to połączenie powieści z gatunku political-fiction z powieścią obyczajową. Z całą pewnością jest coś niezwykle nowego i przede wszystkim świeżego w twórczości Stephena Kinga. Autor nie stawia tutaj bowiem na pierwszy plan, mrożących krew w żyłach, zjawisk paranormalnych, które w dotychczasowym dorobki pisarskim były tematem przewodnim. Owszem pojawia się tutaj fantastyczny wątek podroży w czasie, lecz stanowi on niejako jedynie pretekst do opowiedzenia historii o czymś zupełnie innym. Historii, o Ameryce połowy ubiegłego stulecia, o zwykłych ludziach żyjących w tamtym miejscu i czasie, o ich życiowych dramatach i sukcesach oraz przede wszystkim o tym, jak bardzo zmieniliśmy się My sami, przez tych kilkadziesiąt lat. Jak odmiennie postrzegamy świat i upływający czas, jak bardzo różnimy się w tym, co jest w życiu dla nas najważniejsze. Zetknięcie się człowieka z "naszych" czasów z realiami tamtego życia, pozwala w doskonały sposób dostrzec te czasami jakże subtelne różnice.

    Kilka słów należy poświęcić postaci głównego bohatera - Jakea Eppinga. Nie bez powodu wydaje się bowiem fakt, iż owym "podróżnikiem w czasie" jest nauczyciel języka angielskiego, a więc człowiek doskonale znający historię i kulturę swego kraju. Wydaje się bowiem, że autor chciał w ten sposób uzasadnić decyzję i gotowość bohatera do tak ryzykownej wyprawy w przeszłość, z której być może nie będzie mógł już nigdy powrócić. Jest to człowiek, który w pełni wierzy, że Stany Zjednoczone pod wodzą JFK mogły osiągnąć znacznie więcej, mogły stać się wspanialszym krajem. Choć owe słowa brzmią niezwykle górnolotnie, to mają jednak swoje uzasadnienie w charakterystycznej mentalności kulturowej mieszkańców USA. Czy za daleko idącym porównaniem byłoby odniesienie zamachu na Kennedy’ego do zamachu na WTC z 11 września? Uważam, że obie te tragedie były olbrzymią traumą dla ówczesnych mieszkańców Stanów Zjednoczonych i gdyby istniała możliwość przeniesienia się w czasie w przeddzień terrorystycznego ataku w Nowym Jorku, wielu amerykanów nie wahałoby się ani przez chwilę.

    Wydaje się, że największym atutem powieści jest ukazanie niezwykle barwnego obrazu życia Stanów Zjednoczonych lat 50-tych. Dla nas obraz ten kojarzy się głównie z barwnymi filmami i serialami z tamtych lat, w których widzimy obraz szczęśliwych rodzin w sztucznych i przekoloryzowanych wnętrzach ich domów oraz ich idealistycznego życia. Rodzin, dla których najważniejszymi kwestiami były rodzinny obiad przez telewizorem, przystrzyżenie trawnika przed domem i wspólny grill z sąsiadami w sobotni wieczór. Tymczasem Ameryka u Kinga nie wygląda tak pięknie i wspaniale. Owszem, wiele z powyższych aspektów codziennego życia jest tu również ukazanych, jednak występują tu także mroczne strony tamtego okresu. Przede wszystkim obserwujemy zjawisko rosnącego rasizmu, ksenofobii i segregacji rasowej względem czarnoskórych amerykanów. Ponadto widzimy niezwykle silnie zakorzenioną pruderyjność obyczajową, która powoduje, iż rola kobiety sprowadza się jedynie do roli żony i matki, której całe życie jest podporządkowane woli męża. Innym negatywnym przejawem ówczesnego życia jest także wszechobecny strach przed atakiem nuklearnym ze strony ZSRR.
    Z drugiej strony są tu także i pewne plusy, które urzekają głównego bohatera powieści. Mamy tu zatem czyste, nieskażone powietrze, brak bezrobocia i strachu przed krachem gospodarczym na rynkach giełdowych, praktycznie nie występująca przestępczość, muzyka Elvisa Priestleya na żywo ..Widzimy tu zatem pełny obraz Ameryki lat 50-tych i 60-tych, ze wszystkim dobrymi i złymi jego stronami. Jest to o tyle interesujące, iż pojawia się pytanie, czy tamten świat jest lepszy od tego nam współczesnego, czy można się w nim zakochać? To samo pytanie zadaje sobie również Jake Epping i co więcej, potrafi sobie na nie odpowiedzieć..

    W powieść Stephena Kinga występuje również silnie zarysowany wątek obyczajowy, skupiający się na wzajemnych relacjach Jake Epping z Sadie Dunhill, szkolną bibliotekarką, którą Jake poznaje po swej podróży w lata 50-te. Wątek ten jest niezwykle interesujący, gdyż ukazuje trudne i skomplikowane relacje dwojga ludzi, których połączyła miłość, lecz równocześnie dzieli ich blisko pół wieku. Czy miłość może przetrwać dzielący ich czas, czy Jake Epping będzie chciał pozostać w przeszłości by wspólnie wieść życie z Sadie, czy też tęsknota do "jego czasów" okaże się silniejsza..?

    Wątek podróży w czasie i wiążący się z tym tzw. "efekty motyla" był poruszany w literaturze już wiele razy. Jednak powieść Stephena Kinga z cala pewnością nie nudzi czytelnika, a wręcz w wielu elementach bardzo zaskakuje. Pisarz skupia się tutaj bowiem głownie na relacjach międzyludzkich, tych które przecież najwięcej mówią nam o czasach, w których żyjemy. Zmieniając historię świata należy pamiętać również, że zmienimy historię życia wszystkich ludzi, bez ich zgody i akceptacji. Jeden krok, jedna decyzja, choćby z pozoru najbardziej szczytna, może sprawić, że ktoś się nigdy nie urodzi, nie zakocha, nie będzie szczęśliwy. Być może świat i jego historia powinna być taka, jaką znamy, jaka się naprawdę wydarzyła. I również, a być może przede wszystkim o tym, jest najnowsza powieść Stephena Kinga

    "Dallas ’63" z całą pewnością można polecić wszystkim fanom twórczości Stephena Kinga, którzy być może będą lekko zaskoczeni, ale na pewno nie zawiedzeni. Odnajdą w tej powieści pewne nowe cechy twórczość pisarza, które jak się wydaje wpływają tylko korzystnie na jego warsztat. uzasadnionym zatem wydaje się stwierdzenie, iż Stephen King jest tak jak wino, im starszy, tym lepszy.

    (5 z 5 klientów uznało tę recenzję za pomocną.)
    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Anna Sz... Data dodania: 31/12/2011


    Ile razy chciałeś cofnąć czas? Czy myślałeś wtedy, że nawet najmniejsza zmiana może całkowicie przeobrazić cały świat? Słyszałeś o efekcie motyla, o delikatności i kruchości życia?

    Kto powiedział, że nie można zakochać się jeszcze na 15 lat przed swoimi narodzinami?
    Wiele lat temu w jakiejś książce przeczytałam, że najważniejsze spotkania dusz dzieją się na długo przed spotkaniami ciał. Podobny obraz prezentuje nam Stephen King w swojej najnowszej powieści – Dallas `63. Dla fanów mistrza grozy będzie to swoisty odpoczynek od horrorów. Tym razem bowiem nie o strach chodzi, nie o odsłonięcie najmroczniejszych zakamarków ludzkiej duszy i umysłu, lecz o empiryczne sprawdzenie jak wyglądałaby świat, gdyby zmienić jedną rzecz w przeszłości.

    Każdy z nas posiada w głębi duszy chęć cofnięcia czasu i naprawienia kilku błędów. Niektórzy otrzymali taką szansę…
    Jake Epping, nauczyciel angielskiego, całkowicie zmienia swoje życie po jednej ze swoich wizyt w miejscowym barze. Właściciel, wyznaje mu, że jest śmiertelnie chory i nie zostało mu wiele życia. Dla bohatera mógłby to być największy szok jakiego kiedykolwiek doświadczył. Mógłby, gdyby umierający właściciel knajpy nie udowodnił mu, że odnalazł przejście do przeszłości – do roku 1958, które znajduje się na tyłach jego jadłodajni. Nazywa je króliczą norą, stanowiącą element łączący przeszłość z teraźniejszością.
    Linearność? Zapomnijcie! W tej powieści wszystko ulega całkowitemu przemieszaniu.
    Większe znamię teraźniejszości posiada przeszłość, jednak cały czas w świadomości pozostaje myśl o tym, co dopiero ma się wydarzyć, a czemu zapobiec ma Jake.
    Właściciel baru prosi go, by wrócił do przeszłości i powstrzymał zamachowca Lee Oswalda, odpowiedzialnego za śmierć Kennedy’ego w 1963 roku.
    W momencie gdy anglista zgadza się, nie wie jeszcze, że 15 lat przed swoimi narodzinami pozna miłość swojego życia oraz że przeszłość harmonizuje z teraźniejszością, że nici czasu nakładają się jedna na drugą, a przeszłość nie pozwoli się łatwo przekreślić.

    King po mistrzowsku zarysował fabułę i genialnie poprowadził narrację. To niekwestionowany król pióra. Sposób w jaki operuje słowem praktycznie nie pozwala oderwać się od książki. Ponad 800 stron zostaje pochłonięte nie wiadomo kiedy.
    Nie jest to bowiem jedynie swoiste rozliczenie z przeszłością, ale także piękna, tak, piękna, historia o miłości, poświęceniu i przyjaźni. Opisuje losy ludzi, którzy odnaleźli swoje przeznaczenie, realizowali swoje pasje, a mimo to nie pasowali do żadnej epoki. To swoista próba nakreślenia własnej historii, historii, która nie byłaby naznaczona tak wielką tragedią, a która po dziś dzień nie została do końca wyjaśniona.
    King zderza w tej powieści dwa światy – współczesność, gdzie żadną nowością nie jest już bomba atomowa, mini-spódniczka czy dekolt do pępka oraz lata sześćdziesiąte, w których kobiety nosiły eleganckie kapelusze, a mężczyznom nie uchodziło zostawać na noc u swoich ukochanych. Ktoś je jeszcze pamięta? Nie? Dzięki autorowi, który świetnie oddał rzeczywistość tamtych czasów, macie szansę odświeżyć swoją pamięć.

    Rewelacja w rytmie Lindy Hop Dance. Koniecznie przeczytajcie.

    Recenzja pochodzi z bloga:
    http://shczooreczek.blogspot.com/2011/12/dallas-63-stephen-king.html

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Emilia Zu... Data dodania: 29/11/2011


    Od dawna ostrzyłam sobie pazurki na najnowszą książkę Stephena Kinga „Dallas ‘63”. Kiedy tylko wpadła w moje ręce ta piękna, grubaśna księga licząca ponad osiemset stron, wprost nie mogłam się powstrzymać. Zabrałam się za czytanie i … kolejny raz King mnie oczarował i pozytywnie zaskoczył:).

    Prowincjonalne miasteczko Lisbon Falls. Bohaterem jest 35-letni Jake Epping. Obecnie pracuje jako nauczyciel i dodatkowo udziela korepetycji dla dorosłych. Jego monotonne, zwyczajne życie odmienia się za sprawą kolegi Ala, który na zapleczu swojego małego baru ma portal pozwalający na podróż do 1958 roku. Al uważa, że dzięki temu przejściu można uratować życie wielu ludzi, w tym prezydenta Kennedy’ego. Sam jednak zmaga się z nowotworem, więc tą misję powierza Jake’owi. Mężczyzna przenosi się więc w przeszłość. Czy jednak uda mu się zapobiec zamachowi? Jakie przygody czekają na bohatera? Jedno jest pewne… Z pewnością będzie to niezwykła wyprawa.

    Książka oscyluje wokół dobrze znanego motywu jakim jest podróżowanie w czasie i zmienianie przeszłości ze wszystkimi konsekwencjami. Jednak King potrafił go przedstawić w niekonwencjonalny i szalenie intrygujący sposób. Poza tym autorowi udało się idealnie oddać ducha lat 50-tych i 60-tych XX wieku. Świat rock and rolla czy muzyki Elvisa to tylko początek, ponieważ oprócz zalet w świecie króluje też segregacja rasowa czy stosowanie używek. Język jest ciekawy, dynamiczny a akcja toczy się żwawo, więc książka wciąga z zawrotną siłą i nie pozwala na chwilę odpoczynku. Będzie napięcie, ale nie zabraknie też i nieco humoru. Jedynym minusem jest mnogość bohaterów, ale z drugiej strony byli oni w ciekawy sposób przedstawieni, więc da się to wybaczyć, podobnie jak przydługie opisy:).

    „Dallas ‘63” to zaskakująca książka najbardziej znanego pisarza grozy. Nie jest to jednak horror, ale świetnie nakreślona panorama obyczajowa Ameryki lat 50-tych, z wątkami historycznymi i politycznymi. Jest to opowieść o ludzkich wyborach, które potrafią zmienić życie wielu ludzi oraz historia poświęcenia, które wymaga nieraz znacznych kompromisów i wyrzeczeń. Polecam miłośnikom Kinga i nie tylko!!

    Moja ocena: 5/6

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Bartek Ło... Data dodania: 23/11/2011


    Cóż, to była jedna z najbardziej nietypowych lektur Kinga w moim wykonaniu - to jak pisarz połączył ze sobą wątki obyczajowe z podróżą w czasie, urzekło mnie. Jednocześnie jego skrupulatność w opisywaniu realiów USA lat 50. i 60. nijak nie wpłynęła na tempo akcji czy jej jakość. I, co jeszcze ciekawsze, w książce ważną rolę odgrywa wątek... romansowy (!) ze świetnym zakończeniem. Polecam, ale ludziom, którzy nie oczekują zwyczjnaego, kolejnego horroru.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Krystyna Me... Data dodania: 20/11/2011


    Gdyby istniała cudowna machina przenosząca ludzi do przeszłości, czy skorzystalibyście z tego dobrodziejstwa? Większość za pewnie z dużą dozą zaciekawienia chciałoby zobaczyć inne oblicze świata, w którym brak nowoczesnej elektroniki, komputerów, Internetu czy telefonów komórkowych. Myślę jednak, że nie każdy zapragnąłby ,,tam'' zostać na zawsze przyzwyczajony do doczesnych wygód.

    Stephen King, najbardziej znany pisarz grozy ( i nie tylko), także zastanawia się nad faktem, jakby to było móc cofnąć się do czasów odległych, by spróbować zapobiec najważniejszym dramatycznym wydarzeniom, które zmieniły ludzkość. Autor, tak jak i cała Ameryka, ciągle nie potrafi zapomnieć tragedii, która wydarzyła się 22 listopada w 1963 roku, kiedy to Harvey Lee Oswald oddał śmiertelny strzał w kierunku prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy’ego, dlatego wykazując się twórczą wyobraźnią i pokaźnym stosem źródłowych materiałów z ,,tamtych’’ czasów, King stworzył niepowtarzalne dzieło pod tytułem ,,Dallas 63’’.

    Głównym bohaterem powieści jest Jake Epping, nauczyciel angielskiego mieszkający w prowincjonalnym miasteczku Lisbon Falls. Pewnego dnia właściciel barowej przyczepy- Al Templeton, telefonuje do Jake’a w pilnej, tajemniczej sprawie. Podczas spotkania okazuje się, że Al posiada w swojej barowej spiżarni ,,króliczą norę’’, czyli portal do przeszłości. Ponieważ sam zmaga się z nieuleczalną, nowotworową chorobą, prosi nauczyciela, by tym razem on przejął odpowiedzialność za przyszłość korzystając z możliwości przeniesienia się do roku 1958 (obecne jest rok 2011), po to, by w Dallas spróbować uchronić od zagłady prezydenta Kennedy’ego. Mimo początkowych oporów Epping przystaje na jego propozycje przechodząc jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki do lat pięćdziesiątych. Pierwsze starcie z przeszłością bywa zaskakujące.

    ,,To era wczesnego rock and rolla i krążowników szos. Można zachłysnąć się wolnością’’.

    Stopniowo, krok po kroku Jake z nową tożsamością jako George Amberson przygotowuje sobie mocny grunt zmierzający do wykonania misji mającej rozegrać się w 1963 roku. Przez pięć lat wędrówki do celu próbuje normalnie żyć wtapiając się w realia przeszłości. Podejmuje się pracy w charakterze nauczyciela w małej szkółce w miejscowości Jodie w Teksasie , gdzie również przeżywa swoją wielką, prawdziwą miłość do Sadie Dunhill-szkolnej bibliotekarki. Czas niestety zmierza nieubłaganie do wielkiego finału. Czy uda się Ambersonowi zmienić bieg historii ?

    Po przeczytaniu ,,Dallas 63’’ mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony zachwyt, z drugiej zaś irytacja i złość. Twórczość Stephena Kinga miałam raczej przyjemność poznać jedynie w formie zekranizowanej oglądając filmy na podstawie jego powieści. Bardzo mnie wtedy urzekły swoją mroczną aurą i potęgującym napięciem. Myślałam więc, że od mistrza grozy otrzymam w najnowszej powieści dużo brutalności, makabry i strachu. Zaskoczyłam się nieco. ,,Dallas 63’’ nie sklasyfikowałabym do gatunku horroru, bądź thrillera. To raczej powieść obyczajowa przeplatana wątkami historyczno- politycznymi z domieszką miłosnego melodramatu. Muszę jednak powiedzieć, iż mimo początkowych trudności z wczuciem się w fabułę, coś ruszyło, zaiskrzyło i nawet nie zauważyłam kiedy weszłam w świat lat 50 i 60 zapominając w oka mgnieniu o całej nowoczesnej cywilizacji. Z dziwną fascynacją i zaciekawieniem przeniosłam się do dawno zapomnianej mentalnej społeczności gdzie istnieje zdrowa, tania żywność, seksualna powściągliwość czy segregacja rasowa. Spodobał mi się ten specyficzny klimat i uważam, że autor świetnie zobrazował ducha tamtej epoki. Z mojej strony najbardziej jednak polecam wątek Jake i Sadi, który niezwykle porusza powodując niekiedy dziwne drżenie serca. Nie jest to zwykły i banalny epizod miłosny, wręcz przeciwnie. Uczucie łączące tych dwojga ma niesamowicie głębszy wymiar powodujący wewnętrzną przemianę bohatera jak i nas samych.

    Niestety muszę również wspomnieć o kilku irytujących mnie aspektach. Na samym początku autor mało wiarygodnie rozwinął historie Jake’a, który nawet nie przyjaźnił się z właścicielem baru, jedynie był jego stałym bywalcem i nagle, ot tak sobie Al zaprasza nauczyciela do zapoznania się z jego portalem czasu. Jak dla mnie zabrakło tu nieco prawdziwości i autentyzmu. Kolejnym zarzutem jaki wytoczę w kierunku Kinga, jest nadmierna rozwlekłość fabuły. Uważam, że niektóre fragmenty mogłyby być nieco krótsze, bez zbędnych i nieistotnych informacji. Czasem zbyt długa forma niepotrzebnych opisów, zdecydowanie wpływa na niekorzyść powieści.

    Pomijając jednak drobne mankamenty stwierdzam, że ,,Dallas 63’’ i tak jest wart poznania. Napisać ciekawą historię na prawie dziewięciuset stronach powieści, to jest nie lada wyczyn. Zręcznie poprowadzona pierwszoosobowa narracja doskonale, bez trudu pozwala wejść zarówno w czasy zamierzchłe jak i teraźniejszość. Świetnie zarysowane postacie sprawiają, że niezwykle realnie można z nimi się utożsamić. Niebywałe zakończenie zaskakuje zmuszając do refleksji nad ingerencją w przeszłość i jego konsekwencjami.

    Czy warto wracać do tego co było? Osobiście uważam, że wszystko, co miało minąć minęło i nie ma sensu zmieniać historii. Po to żyjemy, by uczyć się nowego życia z porażek i różnych doświadczeń będących na stałe wpisane w otaczający nasz świat.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!