Czarnoksiężnicy
nasza cena:
42,00zł
Cena rynkowa: 49,90zł
Rabat: 15.83%
Oszczędzasz: 7,90zł
42,00zł
Cena rynkowa: 49,90zł
Rabat: 15.83%
Oszczędzasz: 7,90zł
Recenzje »
Czarnoksiężnicy opis
Czarnoksiężnicy nawiedzali wyobraźnię ludzką od tysięcy lat. Każdy wiek i każda kultura ma własnych magów, którzy wstawiają się u duchów, znają prastare sekrety, potrafią przywoływać ukryte moce, widzą świat nadprzyrodzony oraz świat rzeczywisty i mogą między nimi pośredniczyć. Czasami są mądrzy i dobrzy, czasami - szaleni i źli, a czasami - niejednoznaczni i nieprzewidywalni.
W antologii Czarnoksiężnicy osiemnastu współczesnych mistrzów fantasy opowiada nam o tych magicznych postaciach - żyjących zarówno w pradawnych, jak i obecnych czasach, a także w fantastycznych światach, które nigdy nie istniały
"Porywająca książka od początku do końca, () naprawdę warto ją przeczytać".
"Locus"
KAGE BAKER • PETER S. BEAGLE • TERRY BISSON • ORSON SCOTT CARD • EOIN COLFER • TERRY DOWLING • ANDY DUNCAN • JEFFREY FORD • NEIL GAIMAN • ELIZABETH HAND • NANCY KRESS • TANITH LEE • PATRICIA A. McKILLIP • GARTH NIX • MARY ROSENBLUM • TAD WILLIAMS • GENE WOLFE • JANE YOLEN
W antologii Czarnoksiężnicy osiemnastu współczesnych mistrzów fantasy opowiada nam o tych magicznych postaciach - żyjących zarówno w pradawnych, jak i obecnych czasach, a także w fantastycznych światach, które nigdy nie istniały
"Porywająca książka od początku do końca, () naprawdę warto ją przeczytać".
"Locus"
KAGE BAKER • PETER S. BEAGLE • TERRY BISSON • ORSON SCOTT CARD • EOIN COLFER • TERRY DOWLING • ANDY DUNCAN • JEFFREY FORD • NEIL GAIMAN • ELIZABETH HAND • NANCY KRESS • TANITH LEE • PATRICIA A. McKILLIP • GARTH NIX • MARY ROSENBLUM • TAD WILLIAMS • GENE WOLFE • JANE YOLEN
KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ
- WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...
Autor: Weronika Ka... Data dodania: 10/05/2010
Pierwszym, co przykuło moją uwagę i narobiło nadziei były nazwiska umieszczone w spisie treści. Neil Gaiman, Peter S. Beagle, Tad Williams, Orson Scott Card czy Garth Nix to autorzy, których znam i wysoko cenię – ich pozycja w literaturze fantastycznej jest niekwestionowana, zaś dzieła takie jak Gwiezdny pył, Ostatni jednorożec czy seria o Alvinie Stwórcy to według mnie klasyka gatunku.
Sama książka również prezentowała się obiecująco: elegancko wydana i odpowiednio gruba. Dobrym pomysłem było także umieszczenie krótkich not o autorach, tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś rozsmakował się w danym opowiadaniu i miał ochotę na więcej od tego samego twórcy.
Mając wobec Czarnoksiężników już od samego początku tyle oczekiwań zaczęłam się obawiać czy aby przypadkiem lektura nie skończy się rozczarowaniem, gdyby opowiadania miały okazać się jedynie naprędce skleconą masówką powielającą jeden motyw. Okazało się jednak, że ilu pisarzy tyle pomysłów. Może nie wszystkie powalają na kolana swoją oryginalnością, ale większość podejmuje temat czarnoksiężników, czarodziei, tudzież magów w naprawdę interesujący sposób. Napotkamy zatem m.in. na magię związaną ze światem barw lub tą związaną z siłami natury, poznajemy Zima i jego tajemniczą żonę, obserwujemy Ruczaja, który musi odkryć własne dziedzictwo, śledzimy także losy Jassi i jej shukri.
Streszczanie każdego z opowiadań i rozwodzenie się nad stylami poszczególnych pisarzy nie ma sensu, gdyż kto czytał wcześniejsze utwory Beagla, Nixa, McKillip i innych ten wie, który z licznych klimatów fantasy preferuje każdy z występujących autorów. Niestety, czytelnik, który oczekuje od pisarza wypróbowywania wciąż nowych stylizacji i konwencji może się rozczarować kolejnymi tekstami utrzymanymi w tym samym klimacie. Dla mnie był to jednak zdecydowany plus tej antologii, gdyż to jak pisze Gaiman, Card czy Williams zdecydowanie mi odpowiada.
Oczywiście nie wszystkie opowiadania są jednakowo porywające i niestety zbiór zawiera kilka utworów, które można określić jedynie jako „średnie”. Według mnie do takich można tu zaliczyć np. Ptasią opowieść Colfera lub Kamiennego człowieka Kress. Jednak tak to już jest z antologiami, że nie zawsze wszystkich i wszystkim zachwycą. Jeśli dzielnie się przebrnie przez tych kilka mniej zajmujących utworów, to reszta nie rozczarowuje. Co więcej, niektóre z zamieszczonych opowiadań stworzyłyby solidną bazę pod nowe ciekawe książki, gdyby tylko autorzy pokusili się o dalsze rozwinięcie wątków.
Podsumowując, polecam Czarnoksiężników każdemu, kto ma ochotę na kolejne spotkanie z Nixem, Cardem czy Wolfem. Wśród osiemnastu opowiadań jest wiele takich, które przypadną do gustu zarówno stałym jak i nowym wielbicielom fantastyki.
Sama książka również prezentowała się obiecująco: elegancko wydana i odpowiednio gruba. Dobrym pomysłem było także umieszczenie krótkich not o autorach, tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś rozsmakował się w danym opowiadaniu i miał ochotę na więcej od tego samego twórcy.
Mając wobec Czarnoksiężników już od samego początku tyle oczekiwań zaczęłam się obawiać czy aby przypadkiem lektura nie skończy się rozczarowaniem, gdyby opowiadania miały okazać się jedynie naprędce skleconą masówką powielającą jeden motyw. Okazało się jednak, że ilu pisarzy tyle pomysłów. Może nie wszystkie powalają na kolana swoją oryginalnością, ale większość podejmuje temat czarnoksiężników, czarodziei, tudzież magów w naprawdę interesujący sposób. Napotkamy zatem m.in. na magię związaną ze światem barw lub tą związaną z siłami natury, poznajemy Zima i jego tajemniczą żonę, obserwujemy Ruczaja, który musi odkryć własne dziedzictwo, śledzimy także losy Jassi i jej shukri.
Streszczanie każdego z opowiadań i rozwodzenie się nad stylami poszczególnych pisarzy nie ma sensu, gdyż kto czytał wcześniejsze utwory Beagla, Nixa, McKillip i innych ten wie, który z licznych klimatów fantasy preferuje każdy z występujących autorów. Niestety, czytelnik, który oczekuje od pisarza wypróbowywania wciąż nowych stylizacji i konwencji może się rozczarować kolejnymi tekstami utrzymanymi w tym samym klimacie. Dla mnie był to jednak zdecydowany plus tej antologii, gdyż to jak pisze Gaiman, Card czy Williams zdecydowanie mi odpowiada.
Oczywiście nie wszystkie opowiadania są jednakowo porywające i niestety zbiór zawiera kilka utworów, które można określić jedynie jako „średnie”. Według mnie do takich można tu zaliczyć np. Ptasią opowieść Colfera lub Kamiennego człowieka Kress. Jednak tak to już jest z antologiami, że nie zawsze wszystkich i wszystkim zachwycą. Jeśli dzielnie się przebrnie przez tych kilka mniej zajmujących utworów, to reszta nie rozczarowuje. Co więcej, niektóre z zamieszczonych opowiadań stworzyłyby solidną bazę pod nowe ciekawe książki, gdyby tylko autorzy pokusili się o dalsze rozwinięcie wątków.
Podsumowując, polecam Czarnoksiężników każdemu, kto ma ochotę na kolejne spotkanie z Nixem, Cardem czy Wolfem. Wśród osiemnastu opowiadań jest wiele takich, które przypadną do gustu zarówno stałym jak i nowym wielbicielom fantastyki.
Twój







