Literadar Literadar
Cmentarz w Pradze

Cmentarz w Pradze

  • Umberto Eco
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 602
  • Rok wydania: 2011
  • Wydawnictwo: Noir sur Blanc
  • Wymiary: 14.5 x 23.5 cm
  • ISBN: 9788373923607
  • Tłumaczenie: Żaboklicki Krzysztof

  • nasza cena:
    30,50zł
    Cena rynkowa: 39,00zł
    Rabat: 21.79%
    Oszczędzasz: 8,50zł

    Wysyłka w ciągu: 24 godz.
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (5.00)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Cmentarz w Pradze opis

    Na tę powieść Umberta Eco czekaliśmy od dawna! Wciągająca, zabawna, poruszająca.

    Cmentarz w Pradze to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Jej bohaterem jest Simone Simonini, cyniczny fałszerz świadczący usługi wywiadom wielu krajów. Obsesyjny antysemita. Nienawidzi również jezuitów, masonów i.. kobiet. Eco opisuje jego historię odwołując się do najlepszych wzorów XIXwiecznej powieści przygodowej - mamy więc wartką akcję (fałszerstwa, spiski i zamachy), ciekawą intrygę o zaskakującym rozwiązaniu, a wszystko opowiedziane barwnym, potoczystym językiem.

    Cmentarz w Pradze to książka dla każdego!

    Powieść rozpala wyobraźnię, wciągając jednocześnie czytelnika w korowód postaci i wydarzeń, smakowitych, często pikantnych szczegółów.
    "Corriere della sera"

    Eco twierdzi, że chciał opisać historię XIX wieku, lecz miejscami wydaje się, że pisze o ludziach nam współczesnych, którzy codziennie pojawiają się na ekranach naszych telewizorów.
    "Corriere dell'arte"

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ

    Camilla Lackberg
    George R.R. Martin
    Carlos Ruiz Zafon
    Stephen King
    Szymon Hołownia, Prokop Marcin

    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: Anna Sz... Data dodania: 26/03/2012


    Nazwisko Eco słyszał chyba każdy. Paradoksalnie, mimo tego, że najwięcej publikacji poświęca on semiotyce i są to w dużej mierze eseje bądź felietony, stał się znany dzięki powieści Imię Róży. Jako beletrysta autor objawia się rzadko. Na każdą z jego powieści trzeba czekać długie lata, czego dowodzi ich ilość – doskonała szóstka. Mimo to, są to jedne z najbardziej wyczekiwanych pozycji na literackim rynku: na każdą z nich ostrzą sobie zęby nie tylko krytycy, lecz przede wszystkim fani humoru i erudycji Eco.

    Cmentarz w Pradze ukazał się sześć lat po ostatniej wydanej powieści, jaką był Tajemniczy płomień królowej Loany.
    Już dziś można zaryzykować stwierdzenie, że będzie to objawienie na rynku, na stałe wpisujące się w kanon literatury z najwyższej półki. Za cenę takiej jakości, warto było odczekać te kilka lat.
    Książka ta choć dotyka wydarzeń XIX wieku, tak naprawdę jest historią mistyfikacji, które także i dziś możemy obserwować – na scenie politycznej głównie, lecz także w naszym codziennym życiu, w którym roi się od fałszerstw i łgarstw.
    Eco nie ucieka od formy felietonowej, notabene wykształconej w opisywanych czasach– choć Cmentarz w Pradze stał się powieścią, zawiera cechy świadczące o innej przynależności gatunkowej – charakterystyczną osobistą złośliwość, ironiczne wytykanie wad, wyczuwalny sardoniczny uśmiech, a także gros rycin, z których część można uznać za satyryczne.
    Jest to swoista demaskacja znanych nam typów ludzi, obdarcie ich z masek i przejaskrawienie szczególnych zachowań, mające na celu wyczulić czytelnika na kłamstwo.
    Gdyby streścić krótko tę powieść należałoby jedynie rzec, że jej przedmiotem jest sprawa fałszerstwa. Główny bohater to specjalista w wytwarzaniu podróbek, odbywający podróż po Europie dziewiętnastowiecznej. W swojej wędrówce przemierzy między innymi Turyn, Palermo, Paryż i to tam będzie świadkiem, a także współuczestnikiem spisków politycznych i innych machlojek. Swoimi umiejętnościami ma przysłużyć się tajnym służbom. Simonino Symonimi, bo tak nazywa się nasz bohater, to oszust najwyższej klasy, mający powiązania z najróżniejszymi grupami społecznymi. Stąd też w powieści tej przewiną się sataniści, masoni, mazzaniści, duchowni przewrotni, Żydzi, jezuici, a także doktor Freud.
    Wątek ten jest jednak jedynie szczytem góry lodowej wypadków składających się na tę powieść. Eco po raz kolejny wykazał się mistrzowską erudycją. Jego książka to ciąg wiadomości topograficznych, historycznych, geograficznych, psychologicznych, a także… kulinarnych. Żadne słowo w niej zawarte nie jest przypadkowe, a każda ponowna lektura może jedynie spotęgować uczucie bezkresności wątków w niej zawartych. W Cmentarzu w Pradze nie zabrakło także charakterystycznego dla Eco humoru. Miłośnicy Imienia Róży z pewnością nie będą zawiedzeni.

    Umberto Eco stworzył książkę, która pozwala wygodnie rozsiąść się na kanapie i rozkoszować każdym słowem i zagadką. To powieść zarówno dla miłośników samego autora, jak i entuzjastów thrillerów, gier z czytelnikiem, a nade wszystko: dobrej literatury.
    Ni mniej, ni więcej – uczta dla umysłu i duszy.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Anna Jurczyk Ło... Data dodania: 17/12/2011


    Umberto Eco nigdy nie był pisarzem dla wszystkich – jego pisarstwo przeznaczone jest dla wybrednego czytelnika, który lubi być zaskakiwany nie tyle zwrotem akcji, co erudycją, oraz wodzony za nos przy pomocy literackich sztuczek, a także usatysfakcjonowany przedzieraniem się, niekiedy z trudem, przez gąszcz kolejnych stron. Tak jest też w przypadku „Cmentarza w Pradze”.
    Simonini, główna postać tej powieści, to przedziwny i antypatyczny bohater. Z pasji i żarliwości swego ojca i dziadka przejął tylko nieufność i niechęć, głównie do jezuitów, masonów i Żydów. Sam wydaje się człowiekiem bez tożsamości, bez poglądów. Jest letni, jak kameleon przyjmuje na zlecenie kolejne twarze i osobowości. Podstępny, napuszczający ludzi przeciw sobie i wykorzystujący ich do własnych celów. Potrafi fałszować nie tylko dokumenty, ale i rzeczywistość, wbiegać na przebieg wydarzeń i historię.
    Eco zdaje się kierować naszą uwagę na politykę – to, jak często pod gładkimi słówkami polityków kryją się inne treści, jak często rządzą nie ci, którzy są na świecznikach, tylko grupa skryta w ich cieniu, dążąca do kontroli nad wszelkimi wydarzeniami, zwłaszcza tymi ocierającymi się o anarchię i rewolucję oraz do sterowania nimi. I to przy pomocy takich ludzi jak Simonini – jakby przezroczystych, dla których większych emocji nie budzi nawet wybór narodowości.
    „Cmentarz w Pradze” ma momenty, które najchętniej byśmy opuścili. Bez nich jednak nie mielibyśmy przekonania, że czytanie literatury bywa błądzeniem w labiryncie i przygodą, a nawet spiskiem, który autor zawiązał przeciwko czytelnikowi. Ta powieść przyciąga, odpycha, każe do siebie wracać. Bywa nawet obrzydliwa. A jednak udowadnia, że słowo pisane, fikcja i pewne literackie schematy mają niewiarygodną moc przyciągania i nie zawsze służą szlachetnym celom.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!

    Autor: Magdalena Sz... Data dodania: 30/11/2011


    Historia wielkiego spisku

    Niedawna premiera najnowszej powieści Umberto Eco stanowi niewątpliwie bardzo istotne wydarzenie literackie ostatnich miesięcy, a pewnie i całego roku.
    Jest to powieść obszerna, wielowątkowa, intrygująca, niepokojąca, ale przede wszystkim pozostawiająca czytelnika z ogromną ilością pytań o to, jak łatwo
    można sprawić, by kłamstwo stało się prawdą, jak bardzo najróżniejsze środowiska manipulują opinią publiczną i to od wielu lat, a nawet wieków i w co tak
    naprawdę należy wierzyć?

    Akcja powieści rozgrywa się w drugiej połowie XIX wieku. Główny bohater – kapitan Simone Simonini jest dziwakiem, samotnikiem, wielbicielem dobrej kuchni,
    ale reagującym niemal histerycznie na kobiece wdzięki. Przede wszystkim jednak jest zajadłym antysemitą. Choć czytelnik pozna niemal całą historię jego
    życia, w istocie nie o nią tu chodzi, ale o to, czego ów zdecydowanie antypatyczny człowiek zdołał dokonać. Tak się bowiem zdarzyło, że zajął się on fałszowaniem
    dokumentów. Początkowo ich waga nie była wielka, z czasem jednak stał się w swoim fachu mistrzem i zaczął podejmować zadań o wiele poważniejszych. Tak
    właśnie pewnego dnia stworzył Protokoły Mędrców Syjonu, rzekomy zapis tajemniczego spotkania na praskim cmentarzu, który to dokument po dziś dzień stanowi
    pożywkę dla wszelkiego autoramentu antysemitów.

    Dlaczego Simonini to zrobił? Z jednej strony oczywiście dla pieniędzy, z drugiej jednak z przekonania. Nie był zresztą w tym odosobniony. Na kartach powieści
    spotkamy całe mnóstwo spiskowców, ludzi chcących za wszelką cenę manipulować opinią publiczną dla dowiedzenia swoich racji, dla zniszczenia pewnych grup
    społecznych, którymi stali się oczywiście Żydzi, a także masoni.

    Fabuła dosłownie ocieka trującym antysemityzmem, niech nikt jednak nie sądzi, że są to poglądy autora książki. On ukazuje jedynie zdecydowanie negatywne
    postaci, ich przekonania, pokazuje czytelnikowi ludzi karmiących się bezinteresowną nienawiścią. Ukazuje, jak powstają spiski, jak się fabrykuje podstawy
    wszelkich spiskowych teorii, jak długo i wytrwale powtarzane kłamstwo w końcu staje się prawdą, bo o protokołach jest głośno w prasie, pojawiają się w
    powieściach, jednym słowem obiegają świat w tempie zawrotnym, zwłaszcza jak na tamte czasy.

    Nie dajmy się też zwieźć przekonaniu, że jest to tylko powieść, a więc od początku do końca wymysł autora. Sam Umberto Eco twierdzi, że Simonini jest postacią
    w połowie autentyczną, natomiast cała reszta bohaterów żyła naprawdę, tak samo, jak istnieją wspomniane w książce dokumenty. Wiele z występujących tu postaci
    zresztą dobrze znamy, znajdziemy tu bowiem np. Garibaldiego czy młodego Freuda.

    Fabuła powieści jest dość skomplikowana i wielowarstwowa, trudno oprzeć się wrażeniu, że autor bawi się z czytelnikiem, wskazuje mu często fałszywe tropy,
    wyprowadza na manowce wyobraźni, odwraca uwagę. Poza bowiem głównym wątkiem związanym z powstaniem Protokołów Mędrców Syjonu, mamy również wątek związany
    z fabrykowaniem informacji na temat masonerii, a także śledzimy ciekawą przypadłość głównego bohatera. Czytając jego pamiętnik szybko się bowiem przekonujemy,
    że cierpi on na rozszczepienie osobowości. Raz jest znanym nam kapitanem Simoninim, później niespodziewanie przeistacza się w księdza, który pamięta i
    opisuje to, co Simonini chciałby ukryć, lub co po prostu usunął ze swej pamięci. Jest tego sporo, bo bohater jest nie tylko fałszerzem, ale też bezwzględnym
    zabójcą, szpiegiem podwójnym lub nawet potrójnym, naprawdę niełatwo się w tym wyznać, i generalnie nie kieruje się żadnymi zasadami poza kultywowaniem
    nienawiści.

    Powieść jest bardzo interesująca, tym bardziej, że oparta na pieczołowicie zebranych i opracowanych historycznych dokumentach i faktach. Autor jak zwykle
    intryguje swoją erudycją i niezwykłymi pomysłami. Momentami miałam wrażenie, że niektóre fragmenty powieści są nieco rozwlekłe, z drugiej jednak strony
    myślę sobie, że po pierwsze, jest to pewien nieco starodawny styl pisania, który świetnie buduje klimat epoki, po drugie, właściwie nawet wtedy książkę
    dobrze się czyta. Jest to powieść dość obszerna, co zresztą wielbicieli Umberto Eco zapewne ucieszy, tak samo jak występowanie wszystkich charakterystycznych
    elementów jego stylu i podjęcie tematu trudnego, drażliwego czy wręcz kontrowersyjnego. Wiem, że niektóre środowiska zarzucały autorowi zbytnie szafowanie
    nienawiścią i antysemityzmem, dla mnie jest jednak oczywiste, że zostały one w tej książce wyraźnie potępione. Nie wierzę, by powieść ta wpłynęła negatywnie
    na czyjeś postrzeganie Żydów czy masonerii, sądzę natomiast, że tego typu spiski należy bezwzględnie demaskować i nie powielać kłamstw. My ludzie tak jakoś
    mamy, że często szukamy winnych całego zła tego świata, a takimi winowajcami najczęściej są właśnie Żydzi. Jaki był efekt tego typu zapatrywań i propagandy,
    mogliśmy się bardzo dokładnie przekonać podczas II Wojny Światowej, a przecież takie poglądy wcale nie odeszły do lamusa, przeciwnie, wciąż żyją i mają
    się całkiem dobrze, a o sfałszowaniu Protokołów Mędrców Syjonu podobno całkiem niedawno orzekał sąd w Rosji.

    Należę do tych szczęśliwców, którzy mieli okazję przeczytać tę powieść jeszcze przed oficjalną polską premierą. Bardzo się z tego cieszę i polecam wszystkim,
    których taka tematyka może zainteresować, no i oczywiście wszystkim wielbicielom twórczości tego uznanego autora, jestem przekonana, że się nie zawiodą.
    O jednym tylko chciałam uprzedzić, na wstępie pogódźmy się z tym, że nie znajdziemy tu ani jednej pozytywnej postaci, ani chociażby takiej, która wzbudziłaby
    odrobinę sympatii. Takich bohaterów po prostu tutaj nie ma.

    (2 z 2 klientów uznało tę recenzję za pomocną.)
    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!