Literadar Literadar
Jak powieść

Jak powieść

  • Pennac Daniel
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 176
  • Rok wydania: 2007
  • Wymiary: 12.5x19 cm
  • ISBN: 978-83-7495-089-3
  • Tłumaczenie: Bieńkowska Katarzyna

  • nasza cena:
    18,00zł
    Cena rynkowa: 19,90zł
    Rabat: 9.55%
    Oszczędzasz: 1,90zł

    Wysyłka w ciągu: 2-3 dni
    Czas i koszty dostawy »
    Ocena klientów: (5.00)Oceń klikając na gwiazdkę
    Recenzje »

    Jak powieść opis

    Lekki i zabawny esej w którym Pennac - autor popularnych powieści detektywistycznych i książek dla dzieci - zastanawia się kto zabił w młodych ludziach niewymuszoną przyjemność czytania, bezinteresowne poświęcanie czasu na lekturę. Sobie tylko znanymi sposobami rodzice, pedagodzy i wszelcy inni dogmatycy czytania sprawiają, że dzieci tracą radość z książki i zawartych w niej historii. Wszyscy pamiętamy sielankowe obrazki z wczesnego dzieciństwa, kiedy to rodzice na dobranoc opowiadają dzieciom bajki, czytają historie, a potem niepostrzeżenie pojawia się smutny widok popędzanego przez rodziców i nauczycieli nastolatka, który zasypia nad książką. Jak to się dzieje? - pyta Pennac. I zaraz daje receptę: czytać wspólnie, zupełnie niczego nie wymagając w zamian, nie niszczyć bezinteresowności - oto jedyny sposób. Ustanawia też oficjalnie niezniszczalne prawa czytelnika: prawo do nieczytania, przeskakiwania stron, niekończenia, ponownego czytania, czytania byle czego, prawo do bovaryzmu (mitomanii), do czytania byle gdzie, na wyrywki, na głos i do zamilknięcia - niekomentowania książki. Narrację wzbogaca sprawne wplatanie dużych fragmentów z klasycznych dzieł literackich; pojawiają się cytaty z Manna, Rousseau, Flauberta, Suskinda i Marqueza. Okazuje się, że nie ma nic bardziej szkodzącego czytaniu jak nakładanie na kogoś powinności czytania i mądrego wypowiadania się o literaturze. Pennac potrafi - jako wieloletni wykładowca literatury w jednym z paryskich liceów - opowiadać o jej nieskończonym bogactwie w przystępny i bezpretensjonalny sposób, a jego siła tkwi w tym, że stara się przemawiać nie słowami, lecz obrazami - i tu pozostaje pisarzem. Naprawdę wartko napisany, błyskotliwy, piękny literacko i wesoły esej o czytaniu, który od razu pobudza do lektury i odczuwania radości z faktu istnienia książki.

    KLIENCI KTÓRZY ZAKUPILI TEN PRODUKT KUPILI RÓWNIEŻ

    Tomasz Pacyński
    Jeffery Deaver
    Witold Bereś, Artur Więcek "Baron"
    Jeffery Deaver

    • WARTO ZOBACZYĆ RÓWNIEŻ...

    recenzje naszych klientów     

    Autor: Dawid Kl... Data dodania: 18/05/2011


    „Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać.”
    Alojzy Żółkiewski

    Już jedenaście lat temu Wisława Szymborska na łamach „Gazety Wyborczej” załamywała ręce nad stanem polskiego czytelnictwa. Jeszcze pięć lat temu ponad połowa naszego społeczeństwa zadeklarowała, iż czyta przynajmniej jedną książkę rocznie. Przez kolejne lata ilość czytelników stopniowa się zmniejszała. Nie dziwią więc dane z marca ubiegłego roku, które podają, że ponad sześćdziesiąt procent Polaków nie przeczytało w minionym roku ani jednej książki.
    Na rynku czytelniczym co jakiś czas pojawia się książka będąca jakby impulsem z respiratora. Przypomnieć można chociażby kontrowersyjną książkę Dana Browna Kod Leonarda Da Vinci, czy cykl książek o Harrym Potterze, które przywróciły nadzieje na to, że dzieci (i dorośli również!) lubią i chcą czytać książki. Kolejki przed księgarniami w przeddzień premiery każdego kolejnego tomu przygód małego czarodzieja mówiły same za siebie. Jednak najczęściej są to właśnie tylko takie impulsy z respiratora, mocne - lecz krótkie i o ograniczonym działaniu.
    Co zrobić więc, by zachęcić ludzi do czytania? Jak przelać na nich radość płynącą z lektury? Jak w efektywny sposób pokazać młodym ludziom, że poza telewizją i Internetem są jeszcze książki? Na te pytania stara się dać odpowiedź Daniel Pennac w książce Jak powieść.
    Autor tej błyskotliwej, napisanej w lekkim stylu książki, mającej w sobie coś z tonu sentymentalnego, trochę dowcipnej, stara się odnaleźć źródło ludzkiej niechęci do literatury. Próbuje również dać wskazówki dotyczące tego, jak obudzić w dziecku głód lektury. Zaletą książki jest fakt, iż Pennac nie jest nachalny w swoich opiniach, nie stara się narzucić jednego, ściśle określonego sposobu nakłaniania do czytania. Skupia się przede wszystkim na własnych odczuciach, dotyczących obcowania z literaturą, na tym, jak ważna jest rola rodzica podczas kształtowania u dziecka stosunku do książek. Główna treść książki zawiera się w krótkim zdaniu: nie można zmusić nikogo do czytania. Nie można zmusić do czytania w ogóle, nie można zmusić do czytania książek Balzaka czy Dostojewskiego. Trzeba pomóc dziecku w rozpoczęciu jego podróży w głąb literatury i pomagać w jej kontynuowaniu, lecz wybór ścieżki, którą ono podąży, powinien być jego własną, nienarzuconą z góry decyzją.
    Wspomniana na wstępie Wisława Szymborska powiedziała kiedyś, że „czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. Autor Jak powieść chce ma przypomnieć ludziom, że czytanie to nie przymus, ale wybór przyjemnego spędzenia czasu, któremu sami wyznaczamy granice.
    Dla tych, którzy kochają czytać, pozycja Pennaca będzie po prostu kolejną okazją do miłego spędzenia czasu, a może i nakłoni do refleksji nad własną czytelniczą postawą. Natomiast dla ludzi, którzy porzucili zwyczaj czytania, może okazać się starą mapą z oznaczonym krzyżykiem kuferkiem, zawierającym największy skarb ludzkości – książkę. Kryminał, romans, fantastyka, powieść realistyczna czy traktat poetycki, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma czytanie – nie ważne co się czyta, ważne żeby: chcieć, móc i dawać przykład innym.

    Czy recenzja jest pomocna?: Recenzja jest pomocna! Recenzja nie jest pomocna!